Publiker – system automatycznego katalogowania i preclowania

Publiker – system automatycznego katalogowania i preclowania

Jak zapewne wiesz, w pozycjonowaniu właściwie najważniejszą rolę odgrywa zdobywanie linków do stron, które chcemy wypromować w wyszukiwarkach (w Polsce liderem jest Google, dlatego mówimy najczęściej o pozycjonowaniu w Google, lub pod G). Jedną z podstawowych metod zdobywania linków jest katalogowanie oraz umieszczanie artykułów z linkami w treści w tzw. preclach. Można to robić ręcznie (wymaga to zwykle od nas dużo czasu), można to robić półautomatycznie (istnieją programy ułatwiające katalogowanie i preclowanie, np. Seolight), a można to robić automatycznie.

W tym wpisie omówię pokrótce system do automatycznego katalogowania i preclowania. Tym systemem jest Publiker. Dla jasności: będę omawiał wersję Publikera ze wszystkimi możliwościami  (Publiker ma też uboższe licencje).

Zdobywanie linków przy pomocy Publikera

Generalnie głównym zadaniem Publikera jest zdobywanie linków z katalogów i precli. System to robi całkowicie automatycznie. Raz skonfigurowany projekt jest systematycznie linkowany według naszych ustawień. Projektem może być jedna witryna. Przykładowo, należy w niej określić jakie strony witryny mają być linkowane (np. główna strona i jakieś podstrony). Zasadniczym zadaniem w konfiguracji projektów w Publikerze jest stworzenie opisów do katalogów oraz artykułów do precli, a także odpowiednie tytuły do nich. Można tworzyć masę wersji opisów, z których Publiker będzie losował. Warto wspomnieć o tym, iż w przypadku, gdy ilość opisów będzie się kończyć (tzn. ilość unikalnych opisów), to wówczas system poinformuje nas o tym poprzez email.

Oczywiście przy pomocy Publikera nie zdobędzie się bardzo silnych linków. Silne katalogi i precle są zwykle surowo moderowane, oraz nierzadko płatne. Jednak Publiker zapewni nam stały dopływ linków. Publiker (jak każdy system tego typu, np. Adder) zdobywa linki na ilość, nie na jakość. Nie znaczy to jednak, że te linki są zupełnie słabe. Publiker skutecznie wspomaga pozycjonowanie, a czasami potrafi sam wypozycjonować strony na łatwe frazy.

Podlinkowywanie wpisów

Jedną z ciekawych i bardzo przydatnych funkcji Publikera jest podlinkowywanie wpisów. Co to w praktyce oznacza? Otóż gdy Publiker doda wpis do katalogu lub umieści artykuł w preclu, to może jeszcze dodatkowo dać w innych miejscach linki do tych właśnie wpisów/ artykułów. W związku z czym nasze wpisy w katalogach i preclach są silniejsze, ponieważ prowadzą do nich linki. Jednak tej opcji należy używać rozsądnie, gdyż przy wielu projektach serwer może nie wytrzymać takiego obciążenia.

Wpisy mogą być podlinkowywane z kilku miejsc:

  • z katalogów akceptujących wpisy do podstron,
  • z precli,
  • z systemów wymiany linków (tej opcji osobiście nie polecam i nie stosuję).

Co jeszcze ciekawego ma Publiker?

Publiker ma wiele przydatnych opcji. Myślę, że warto wspomnieć zwłaszcza o 3 następujących:

  • wybieranie katalogów i precli według różnych filtrów  – np. po PR, ilości zaindeksowanych podstron czy daty dodania,
  • pingowanie wpisów – Publiker może poinformować Google, że pojawił się nowy wpis w katalogu czy preclu,
  • synonimy – Publiker ma bazę synonimów, które można jednym kliknięciem wpleść w swoje teksty (jest to niezwykle przydatne, jednak po zmiksowaniu tekstów trzeba jeszcze je przejrzeć, czy aby na pewno są spójne i logiczne).

Warto także wspomnieć, że baza katalogów i precli w Publikerze jest na bieżąco aktualizowana. Gdy jakiś katalog, czy precel nie działa, to zostaje usuwany z bazy. Ponadto dodawane są nowe katalogi i precle, które pojawiają się w Sieci.

Publiker do zastosowań wewnętrznych – zaawansowanych

Publiker jest rozbudowanym narzędziem i można go wykorzystać do bardziej zaawansowanego linkowania, czy też zaplecza. W Publikerze jest możliwość tworzenia własnych baz katalogów i precli. Daje to duże możliwości, gdyż możemy stworzyć bardzo wartościową listę i linkować nasze serwisy do niej – będzie to nasza prywatna wartościowa baza.

Można też stworzyć bazę naszych własnych precli i katalogów, gdy takowe posiadamy.  Daje to dosyć spore możliwości takiego zamkniętego linkowania do katalogów i precli niedostępnych dla innych.

Półautomatyczne katalogowanie, czyli Publiker w wersji instalacyjnej na własnym komputerze

Stosunkowo niedawno pojawiła się nowa wersja Publikera. Jest to program do półautomatycznego katalogowania, instalowany na własnym komputerze. Właściwie to Publiker w normalnej wersji ma opcję dodawania do katalogów ręcznie, jednak jest to dosyć uproszczona wersja.

Publiker do półautomatycznego katalogowania na komputerze jest rozbudowany, posiada wiele opcji (podobnie jak inne programy do półautomatycznego katalogowania). Jednak jego zdecydowaną zaletą jest to, że jest on zintegrowany z Publikerem na serwerze. Na serwerze można tworzyć projekty przeznaczone do półautomatycznego linkowania. Jeśli ktoś chce mieć większą możliwość kontrolowania katalogowania, to może skorzystać z tego programu.

Jak widzisz Publiker jest całkiem fajnym narzędziem pozycjonerskim, które skutecznie wspomaga pozycjonowanie. Ma wiele funkcji, których nie omówiłem w tym wpisie, gdyż jest ich naprawdę sporo. System ten jest często aktualizowany i ulepszany – warto w niego zainwestować. Paweł Krzyworączka i ja traktujemy Publikera jako podstawowe narzędzie wspomagające zdobywanie linków.

Paweł Landzberg o katalogach

60 komentarzy

  1. Wydaje mi się, że xr czy senuke to już przeszłość. Kiedyś były ogromnym zapleczem pozycjonera, a teraz łatwo zafiltorwać domenę używając tych narzędzi. Co do artykułu, to to samo mogę powiedzieć o dodawarakch. Publiker, omniadd, speed, flash itp. również doprowadzają do filtra za pozyskanie linków z mocno zaspamowanych strony.

    Odpisz
  2. Muszę powiedzieć, że artykuł ten zachęcił mnie i ostatecznie przekonał do zakupu tego programu. Na razie jestem na etapie poznawania programu i testowania ( jest czego się uczyć )

    Jak trochę popracuje z tym programem to na pewno napiszę o swoich wrażeniach i doświadczeniach z tym programem.

    Odpisz
  3. Tylko skąd ten program będzie wiedział czy dany katalog nam polepszy pozycje, a nie pogorszy. Można w nim ustawić do jakich katalogów ma przesyłać wpisy?

    Odpisz
    • @Interbis,
      tak, oczywiście, można.
      Możesz nawet wgrać własną listę katalogów.

      Odpisz
  4. Witam
    Chciałbym się dowiedzieć czy linkowanie dla jednej stronki firmowej przy użyciu tego programu jest opłacalne? Czy lepiej dodawać ręcznie gdyż wygląda to bardziej naturalnie?!

    Odpisz
    • @Michał,
      jak masz jedną stronę do linkowania, to część roboty rób ręcznie, a pozostałą część Seolight’em.

      Odpisz
  5. pytanie a jak jest sprawa z dzisiejszymi zmianami w gogle ?

    ostatnio coraz więcej informacji o tym że w panelu zarządzania stroną ?

    Odpisz
    • @sargus,
      mógłbyś precyzyjniej zadać pytanie? Bo nic nie zrozumiałem z niego.

      Odpisz
  6. Mam wrażenie, że tego typu automaty to działanie na krótką metę lub dla firm, agencji które mają wiele stron. Wszystko wskazuje na to, że techniki ręczne są coraz bardziej skuteczne, a takimi automatami trafia się tylko w zaspamowane miejsca niskiej jakości.

    Odpisz
  7. witam,

    czy automaty/polautomaty w rodzaju Publikera /Addera/SeoLight sa przydatne przy pozycjonowaniu tylko 1 domeny?

    z jaka kwestia mam konkretnie problem: przykladowo w bazie uzywanego programu jest 5000 katalogow. tworzymy zadanie, w ktorym nasza strona ma byc do nich dodana z uzyciem 1 frazy kluczowej – „fraza A” (wiem, ze zwykle sie losuje sposrod kilku fraz, ale podaje ten przyklad, by wyrazniej naszkicowac o co mi chodzi).

    po jakims czasie postanawiamy wypozycjonowac serwis na „fraze B”. czy to bedzie w ogole mozliwe? czy dobrze bowiem rozumiem, ze nasz serwis nie moze byc ponownie dodany do ww bazy, bo zostalo to zrobione przy okazji pozycjonowania na fraze A?

    jak to w koncu jest z ta technika pozycjonerska w przypadku katalogow?

    pozdrawiam,

    Odpisz
  8. Fajny artykuł, dobrze wykłada podstawy programu. Właśnie zacząłem z Publikerem. Jest dużo opcji i zakładek do ogarnięcia. Szczęśliwie w instrukcji jest check-lista. Jak czegoś nie rozumiesz – to wracaj do szczegółowych rozdziałów. Po kilku godzinach zaczął działać pierwszy projekt. Trzeba dobrze napisać teksty i potem już idzie.
    Kiedyś działałem na Sprytnym Katalogowaniu, i Publiker to przy nim technologia kosmiczna!

    Odpisz
  9. Publiker to świetny program.

    Mam takie pytanie do Pawła Krzyworączki:
    Czy nie zechciałbyś opublikować artykułu/turtoriala o tym, jak optymalnie skonfigurować projekt w publikerze od A do Z?

    Chodzi mi o możliwie etyczne i bezpieczne podejście do tematu. Jest trochę artykułów na temat tego, jak spamować publikerem ale o tym, jak go optymalnie i możliwie bezpiecznie wykorzystać do wspomagania pozycjonowania już nie znalazłem.

    Sam używa publikera od dosyć dawna ale wiem że nie wykorzystuję w pełni jego potencjału.

    Myślę że taki wpis czy turtorial wideo pomógłby sporej części użytkowników tego programu.

    Pozdrawiam

    Odpisz
  10. No moja opinia jest taka że wystrzegam się wszelakich automatów. To co jest zrobione własnymi rękoma, na ogół jest zrobione dobrze. A z automatami tak bywa – że chwilę działają , a później szkodzą… no chyba że się mylę.

    Odpisz
  11. A ja mam pytanko co do serwerów do publikera, gdzie go trzymacie i nie macie problemów z działaniem i wywołwaniem crona? Już tyle róznych opini przeczytałem że nie wiem co wybrać, jakieś opinie z życia wzięte. Teraz mam na linuxpl ale jestem niezadowolony i crona mozna urochamiać tylko w nocy, co się mija z celem publikera czyli automatyzacji

    Odpisz
  12. Trochę sporo kasy chcą za tego Publikera. Teraz skoro wszyscy dookoła trąbią, że katalogowanie powoli przestaje mieć tak duże znaczenie jak kiedyś nie wiem czy jest sens inwestowania w taki automat. Nie lepiej dodać stronę ręcznie do kilku-kilkunastu pewnych (zazwyczaj płatnych) i dobrych katalogów?

    A właśnie. Jak to jest z płatnymi katalogami? Czy dobrze rozumiem, że Publiker do nich nie doda bo trzeba to zrobić ręcznie uiszczając przy okazji opłatę za wpis?

    Odpisz
  13. Paweł ma rację publiker jest dobrym narzędziem ale …
    1 Trzeba mieć swoja bazę katalogów nie publiczną
    2 Trzeba także co jakiś czas dodać nowy opis a nie liczyć na to że znowu zostanie zindeksowany itd..
    Publiker jest dobry do linkowania zaplecza i wielu innych zastosowań Trzeba najpierw się dobrze przyłożyć by z niego wycisnąć wiele Ale pozycjonuję parę stron i pracy bez takich automatycznych narzędzi w dzisiejszych czasach sobie nie wyobrażam

    Odpisz
  14. Program całkiem ciekawy, tylko trzeba mieć prywatną bazę katów, na publicznej ciężko coś osiągnąć..

    Odpisz
    • No właśnie na publicznej bazie znakomicie daje radę – oczywiście wszystko zależy od Twoich fraz i ich konkurencyjności.
      W moim przypadku sprawdza się idealnie.

      Odpisz
  15. Osobiście korzystam z Publikera od 1,5 roku i uważam, że jest rewelacyjny. Na proste (nisko konkurencyjne) frazy jest w stanie wypozycjonować serwis bardzo szybko. Bardziej złożone i konkurencyjne frazy wymagają lekkiej optymalizacji własnego serwisu i też działa.
    Agnieszko: jeżeli chodzi o Pomoc w przypadku Publikera to jest niezawodna. Po pierwsze, zawsze telefonicznie możesz uzyskać szybkiej podpowiedzi, siedzią tam ludzie którzy przez telefon też dadzą wskazówki. Po drugie bardzo dobrze rozbudowane forum, generalnie są tam odpowiedzi na wszelkie rodzaje błędów które się pojawiają (akurat ja nie mam żadnych błędów).

    Alex: akurat interfejs Publikera jest fajny, ma bardzo fajną rzecz: test. Jest tam przycisk TEST projektu który idealnie wskaże gdzie mamy niedociągnięcia, co poprawić razem z linkami do opcji w samym programie.
    P.S. nie jestem biznesowo związany z Publikerem, po prostu uważam, że jest super, nawet dla całkowitego nowicjusza.

    Odpisz
  16. Ja się zastanawiam nad jeszcze jednym – w czym publiker jest lepszy od seoaddera?
    Czy to po prostu drugie, równoległe pod względem funkcjonalności narzędzie do tego samego?
    Pytam bo mam już seoaddera – w najnowszej wersji, ale licencja coraz mniej mi się podoba [z wersji na wersje jest coraz bardziej restrykcyjna].

    Odpisz
  17. Właśnie rozważam zakup jakiegoś programu do automatycznego katalogowania. Ręczne do koszmar choć niby najlepsze, ale dla mnie to istna mordęga.

    Być może zdecyduję się na Publikera. Ważnym jest to aby były dostępne informacje i pomoc w zakresie jego użytkowania w razie gdyby pojawiły się jakieś problemy. Na szczęście informacji jest wiele choćby ten artykuł.

    pozdrawiam
    Agnieszka Patelska-Rabenda

    Odpisz
  18. Świetny opis, zachęcił a w sumie spowodował że zmieniłem zdanie i kupie Publikera zamiast seoaddera 8.

    Odpisz
  19. Testowałam kilka programów tego typu. Publiker chyba wypadł najlepiej pod względem funkcjonalności.
    W ogóle nie podoba mi się natomiast interfejs aplikacji. Jest jakiś taki toporny i nieintuicyjny. Mimo wszystko polecam.

    Odpisz
  20. Właśnie zastanawiam się nad zakupem programu do katalogowania. Publiker wydaje się być dobrym narzędziem.

    Odpisz
  21. Publikera używam od ponad 4mc i mogę stwierdzić, że jest to idealne narzędzie do katalogowania/pozycjonowania swojego zaplecza. Nigdy nie miałem z nim żadnych problemów a słowa kluczowe pozycjonowane dzięki Publikerowi wystrzeliły w górę w wynikach wyszukiwania.
    Żaden SEnuke czy Xrummer (spamerskie narzędzia diabła), jak pozycjonować to tylko Publikerem.

    Pozdrawiam,
    Adri

    Odpisz
  22. Artykuł napisany ciekawie, zachęca do kupna ale…
    Ja prywatnie ostrzegam przed tego typu programami, których pełno jest w sieci. Może „ostrzegam” to zbyt mocne słowo, bo używanie takiego programu na pewno nie zaszkodzi naszej stronie w google, ale tracisz to, co jest bardzo ważne w pozycjonowaniu – kontrola nad pozycjonowaną stroną.

    To nie tylko moje zdanie ale również wielu, nawet zagranicznych ekspertów od SEO. Nigdy procesu pozycjonowania nie odwali za nas program. A nawet nie zrobi tego w małej części.
    Sam się przekonałem, że pozycjonowanie nie jest i nie będzie procesem automatycznym. Żaden robot czy inne narzędzie nigdy nie będzie pozycjonowało lepiej niż my sami.

    Pamiętajcie, że lepiej jest mieć 10 wartościowych linków z stron powiązanych branżowo, niż z 1000 linków dodane automatycznie przez bota.
    Wartościowych katalogów w których powinna się znaleźć nasza strona jest myślę, że jest nie więcej niż 10 w Polsce. Dodawanie do reszty nie da Wam żadnego wyniku. Precle w tych czasach mają znikomy wpływ na pozycjonowanie. Chyba że stworzysz unikalny artykuł(y) wtedy dodanie do precla(…preclów) może przynieść efekt.

    Sam też korzystałem z boota, gdy byłem mniej doświadczonym w temacie pozycjonowania. I żałuję – gdybym normalnie samodzielnie pozycjonował witrynę, to teraz, miała by dużo silniejszą pozycję. Na szczęście w porę się nawróciłem i zacząłem się pozycjonować samodzielnie. I wyszło mi to naprawdę dobrze! Gdyby czas się cofną na pewno od początku pozycjonował bym stronę sam.

    Pozdrawiam!

    Odpisz
    • Ale w Publikerze masz listę katalogów z podstronami, gdzie dodana jest strona, więc kontrola jest.

      Oczywiście zgadzam się, że automat nie odwali za nas pozycjonowania, ale może wspomóc nasze działania.

      Nie zgodzę się też z tym, że mamy tylko 10 dobrych katalogów, bo jest ich całkiem sporo. Precle też są całkiem dobre w dalszym ciągu w mojej opinii.

      Odpisz
      • Ja ręcznie pozycjonuje brata stronę i jest nawet OK. Jestem amatorem.

        Odpisz
    • Ja robię wszystko od początku ręcznie. Efekty są ale przyszły po długim czasie (wiele miesięcy poświęcanego prawie codziennie czasu) i nie są do końca takie jakbym chciał.
      Sądzę jednak, że satysfakcja z samodzielnych działań jest większa – choć nie mam porównania bo z automatów nie korzystałem.

      Odpisz
  23. Witaj Pawle,
    dzięki za wpis. Od jakiegoś już czasu zastawiałem się nad preclami i katalogami, jednak publiker wydaje się lepszym pomysłem.

    Świetnie przygotowany materiał, jeszcze raz dzięki!

    Pozdrawiam!

    Odpisz
  24. Ja mam escat max oczywiście Pawle że nie porównam do publikera bo nawet publiker jest dwa razy droższy i na pewno skuteczność ma lepszą. Bo ja powiem wprost escat max jest do dupy…

    Jednak instalowałem mu różne bazy katalogów i precli i obojętnie od skuteczności to w mojej opinii [nie jestem specem od seo] wszystko co daje się automatom prędzej czy później będzie śmietnikiem i będzie wylatywać z indeksu.

    A nie trzeba być pozycjonerem żeby wiedzieć że google lubi stare linki 🙂 a 90% precli pada po 18-stce xD

    Odpisz
  25. Przeczytałam i trochę się w tych mądrościach gubię. Czy na pewno blondynka sobie z tym programem poradzi? przede wszystkim nie wiem, jakbym go miała podłączyć do swojej strony, pewnie filmiki wszystko pokażą, tylko czy będę umiała z tego skorzystać. Poza tym właśnie dowiedziałam się, że moje nowo zrobione strony www mają jakąś niedoskonałość w budowie i wchodzi się tylko na stronę główną. Nie bardzo wiem, jak sobie z tym poradzić. Kolejny problem brak na stronie miejsca na stałe wpisy, czyli na aktualizację. Czy można wykorzystać ten program do dwóch adresów, np. strony i bloga? Czy jest sens zaaplikowania tego programu do stron, które nie mają nowych wpisów?

    Odpisz
    • Ewo,
      Na początek rada: zarejestruj się na naszym Forum http://forum.ebiznesy.pl/ i tam zadawaj pytania. Tylko nie wszystkie na jeden raz – twórz nowe wątki dla poszczególnych pytań. Wtedy pojawią się konkretne rady i podpowiedzi.
      Czy blondynka poradzi sobie z Publikerem? Nie wiem. Program jest bardzo rozbudowany. Nie da się śmigać w nim po paru chwilach użytkowania. Trzeba poświęcić na to wiele godzin. Więc nie chodzi nawet o blondynkę czy brunetkę – ale o zaangażowanie.
      Tak, Twoja strona wymaga przerobienia. Co prawda te dziwaczne adresy URL (czyli podstrony) są zaindeksowane w Google, ale nie tylko to jest do zmiany. Albo sama naucz się optymalizować strony, albo to zleć. Albo pytaj na naszym Forum i krok po kroku działaj sama.
      Tak, jak najbardziej możesz wykorzystać Publikera to pozycjonowania wielu serwisów.
      Tak, możesz pozycjonować serwis, który praktycznie nie jest aktualizowany. Pamiętaj jednak, że aktualizacja i rozwój strony to dla Google sygnał, że strona „żyje” – zatem zapewne (w oczach G) jest wartościowa. Więc dostaje dodatkowe punkty i jest wyżej w wynikach wyszukiwania. Zachęcam Cię zatem, abyś dodała w serwisie dział, w którym będziesz dodawała co jakiś czas (np. raz na 1-2 tygodnie) nowy artykuł tematyczny, albo jakiś news z Twojej branży. Google to doceni.

      Odpisz
  26. Mam jeden z takich programów, niestety skuteczność jest żałosna i obawiam się że z publikerem jest tak samo.

    Katalogi, precle które „dają” się automatom według mnie nie są wartościowe. Np dodałem takim automatem wpis do 3000 katalogów i po miesiącu mam 4 zaindeksowane linki.

    Odpisz
    • Pawle,
      Nie wiem, jaki masz program, ale nie ma sensu odnoszenie jego skuteczności do Publikera. Każdy soft działa nieco inaczej.
      Owszem, spora część katalogów i precli, do których dodają automaty pozycjonerskie nie jest zbyt wartościowa. Tutaj chodzi o ilość i dywersyfikację – nie o jakość. Natomiast pewien procent jest wartościowy.
      Dodałeś wpis do 3000 katalogów i po miesiącu masz 4 zaindeksowane linki. Powstają 2 pytania: co to za lista katalogów i czy pingowałeś (lub podlinkowywałeś) te wpisy? Pamiętaj, że większość katalogów nie jest uwielbiana przez Google. Zatem indeksacja nowych wpisów może nie być zbyt częsta. Miesiąc czasu to za mało na ocenę skuteczności danego narzędzia. Poczekaj jeszcze 2-3 miesiące i zobacz, jakie będą efekty w indeksowaniu linków.

      Odpisz
  27. Czy stosowanie takich narzędzi jest dziś bezpieczne?
    Czy katalogowanie stron coś daje przy pozycjonowaniu? Ostatnio tak często słyszę o tym, że google już nie lubi katalogów.
    Przy dywersyfikacji źródeł linków, czyli linki w katalogach, preclach, komentarzach na blogach, wpisach na forach pominięcie katalogów będzie miało wpływ na pozycję strony?

    Pozdrawiam
    Michał Batorowicz

    Odpisz
    • Michale,
      Tak, generalnie automatyzacja katalogowania i preclowania to nic złego. Po prostu robisz to półautomatycznie lub całkowicie automatycznie. I tyle. Nikt nie wie przecież, czy robisz to ręcznie, czy nie, prawda? Więc nie ma za co karać.
      Tak, katalogowanie pomaga w pozycjonowaniu.
      Tak, Google nie ceni zbytnio katalogów. Oczywiście są liczne wyjątki od tej reguły. Google nie lubi śmieciowych lub słabych katalogów. Zadbane i z historią katalogi nadal są w cenie – warto mieć tam link do siebie. Szczególnie moderowane i płatne katalogi często są wartościowe.
      To właśnie katalogi w znacznym stopniu pomagają dywersyfikować źródła linków. Zatem absolutnie nie warto z nich rezygnować. Tym bardziej, że dzięki wspomnianemu Publikerowi nie zajmie zdobywanie tego typu linków zbyt wiele czasu i pracy.
      PS Nie przesadziłeś z tymi linkami pod podpisem? (pytanie retoryczne)

      Odpisz
      • Dzięki za szybką odpowiedź.
        Z tymi linkami to sam nie wiem, proponujesz zostawić jeden do bloga?
        Czy możesz zaproponować jakiś spis wartościowych katalogów?

        Pozdrawiam
        Michał Batorowicz

        Odpisz
  28. Fajna recenzja, właśnie się sadzę na taki program, ale jakoś do tej pory nie miałam zaufania do takich automatów. Może zacznę testowanie od Publikera właśnie. Fajna jest w nim opcja ustawiania ilości linków dziennie, bo faktycznie jak się nie ma o tym pojęcia, to można łatwo przeholować.

    Odpisz
  29. Od dawna przymierzam się do takiego automatu ale coś nie mam do nich zaufania.
    Po tym artykule chyba w końcu skuszę się na ich przetestowanie – zacznę od omawianego Publikera 😉

    Odpisz
  30. A czy jakiś kompetentny użytkownik napisze czym różnią się teksty pełne od tekstów częściowych? Bo za chiny nie wiem. Autor napisał że można dodawać w jednych i drugich, ale różnicy nie widzę…

    Odpisz
    • Różnica polega na tym, że teksty pełno są jednym całym tekstem. A teksty częściowe są fragmentami wpisów, artykułów. Czyli możesz napisać przykładowo 6 akapitów do artykułów w tekstach częściowych a system będzie losować z tych sześciu 3 akapity i jeszcze losował kolejność robiąc w tej sposób jeden artykuł.

      Po za tym w tekstach częściowych jest jeszcze opcja linkowania losowa fraz, które wybierzemy w odpowiednim obszarze systemu.

      Odpisz
      • Dzięki 🙂

        Odpisz
  31. Dzięki za recenzję tego programu. Od dawna zastanawiam się czy się nie skusić na ten program ale ciągle mam jakieś wątpliwości. A powiedzcie mi czy dla zwykłego użytkownika komputera trudno będzie ten program używać?

    Odpisz
    • Raczej nie powinno być problemów. Na stronie Publikera są video-tutoriale dotyczące obsługi systemu. Po za tym jest obszerny plik z instrukcją pdf.

      Odpisz
  32. Jestem posiadaczem tego programu. Jest naprawdę świetny i wiele fraz łatwych i średnio trudnych można spokojnie nim wypozycjonować. Z tymi średnio trudnymi i trudnymi na pewno nie wskoczymy w top 10 dzięki samym katalogom. Świetnie nadaje się do podlinkowana zaplecza.

    No i to co sobie cenie bardzo to genialny kontakt z twórcą programu. Odpowiada praktycznie wciągu kilkudziesięciu min na e-maile (Nawet o 22 :P)

    Odpisz
  33. Dziwi mnie tylko jedna rzecz, jak wpisuje w wyszukiwarkę słowo publiker, to we wynikach wyszukiwania nie ma strony w pierwszej dziesiątce. Jak ktoś może sprzedawać program do pozycjonowania, a sam nic nie robić z tym żeby jego strona była wysoko w wynikach?

    Odpisz
    • Sebastianie,
      Na stronie głównej mają około 60 razy powtórzone „publiker”. Do tego pewnie wiele linków prowadzących do strony publiker.pl zawiera właśnie adres URL (czyli wyraz publiker). I w końcu wiele linków zawiera w anchor tekście ponownie to samo słowo. Nie jestem na 100% pewien, ale sądzę, że po prostu na tę chwilę mają filtr od Google na tę frazę.
      Swoją drogą, często się zdarza, że szewc bez butów chodzi. Gwarantuję Ci, że twórcy Publikera znają się na pozycjonowaniu (znam właściciela).

      Odpisz
      • Polecam ten program bo przydaje się do pozycjonowania 🙂 sporo ułatwia.

        Odpisz
  34. Od jakiegoś czasu używam – potężna maszyna. Pytanie: jaki % wpisów podlinkowujecie i pingujecie? Korzystacie z dodatkowych list synonimów?

    Odpisz
    • Na powyższych screenach jest przykładowy autentyczny projekt, w którym mam tak ustawione podlinkowywanie i pingowanie. Staram się za dużo nie dawać, zwłaszcza, że im więcej stron do linkowania tym jeszcze więcej podlinkowywania i pingowania. A wiadomo to wszystko zżera zasoby serwera.

      Osobiście z dodatkowych list synonimów nie korzystam – trochę z lenistwa 😛

      Odpisz
  35. Cześć Pawle!
    Jestem na kupnie tego narzędzia, ale chciałbym wiedzieć, czy ma ono opcję importu pliku z linkami. Prowadzę sklep internetowy z lampami, w ofercie ponad 5 tys. produktów. Chciałbym przynajmniej część z nich podlinkować, ale ręcznie oczywiście zajmie to mnóstwo czasu. Jak się pewnie już domyśliłeś, chodzi o „długi ogon”;)

    Będę mógł zaimportować do Publikera np plik excela lub inny? Z jaka częstotliwością linkować by nie zacząć spamować?

    Pozdrawiam
    Mateusz Suchanek

    Odpisz
    • Nie ma opcji importu linków z tego co mi wiadomo. Ale jeśli masz plik tekstowy z linkami jeden pod drugim to możesz całość skopiować i wkleić w odpowiednie miejsce, gdzie dodaje się linki, do których Publiker ma linkować – zostaną dodane wszystkie za jednym razem.

      W Publikerze jest opcja wzrastającego dodawania linków, aby za szybko nie dodawać ich. Na początek możesz ustawić 3 linki na dzień, jeśli sklep jest nowy. Jak starszy to może z 10. A górna granica to już jak uważasz. Warto też wziąć pod uwagę, że im więcej linków dziennie, tym więcej opisów będziesz musiał tworzyć – szybko będą się kończyć unikalne opisy i artykuły.

      Odpisz
  36. No ok ale czy można korzystać z takich programów? Czy google nie banuje za takie coś?
    Kilka lat temu słyszałem żebym przenigdy nie skusił się na korzystanie z jakiś programów pozycjonujących / wspomagających – bo nie daj boże google to podłapie to mamy bana lub filtr murowany.

    To jak to jest? Można czy nie można?

    Odpisz
    • Oczywiście, że można. To jest jak zwykle katalogowanie czy preclowanie. Tylko, że automatyczne. A co za różnica czy dodasz wpis do katalogu ręcznie czy z automatu? (no chyba taka, że ręcznie zajmie Ci to czas 😉 )

      Odpisz
  37. Rzeczywiście, program jest całkiem ciekawy. Jednak jego cena sprawia, że opłaca się tylko wtedy, gdy ktoś ma dużo (mających zarabiać) stron do pozycjonowania. W moim przypadku to by były kompletnie zmarnowane pieniądze. Szkoda, bo z chęcią pobawiłbym się takim oprogramowaniem.

    Odpisz
  38. Ciekawy, konkretny i jednocześnie prosty artykuł na ważny temat. Pozycjonowanie to jeden z najważniejszych tematów w ebiznesie. Dlatego warto mieć solidną wiedzę w tym temacie nawet jak wynajmiemy firmę pozycjonerską. Czekam na kolejne artykuły rozwijające ten temat.

    Odpisz
  39. % dodanych wpisów jest żałosny. I nic z tym nie robią. Na szczęście są inne skuteczniejsze narzędzia niż ten.

    Odpisz
    • Hmmm… u mnie oddaje wpisy według moich ustawień. Czasem więcej wpisów jest jednego dnia niż mam ustawione a czasem mniej. Ale generalnie wychodzi na to co mam ustawione – trza wziąć pod uwagę, że system uznaje wpis za dodany, gdy faktycznie jest już w katalogu/preclu. Ja nie widzę problemu.

      Odpisz
    • Mówisz tutaj o innych Polskich narzędziach czy raczej o takich potęgach jak SEnuke czy Xrumer?

      Odpisz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: zasady rozsądnego komentowania.
1. Daruj sobie komentarze typu "Dobry wpis", "Gratulacje! link.pl" itp.
2. Komentuj tak, jakbyś chciał, aby u Ciebie komentowano.
3. Podawaj w formularzu Twój prawdziwy adres e-mail (jest bezpieczny!)
4. Link do Twojej strony WWW (w podpisie) pokaże się dopiero wtedy, gdy napiszesz 5-ty komentarz na ebiznesy.pl. Pamiętaj jednak, aby zawsze podawać ten sam adres mailowy (komentarze zliczane są właśnie po mailu).

Dlaczego baza adresowa podlega rejestracji w GIODO?

Witaj, Krzysiek Krawczyk z tej strony. Po publikacji mojego artykułu "Cała prawda o GIODO: fakty i mity", wywołałem burzę dyskusji. Wielu nie zgodziło się z moją interpretacją ustawy. Jednak mogę się pochwalić, że Generalny Inspektor potwierdził moje słowa, o czym świadczy jego wpis na moim blogu. Baza adresowa a GIODO Ze sprawy najbardziej oburzającej wynotowałem […]

Zamknij