Płatne wyświetlanie reklam, czyli GPTR i autosurfy

Płatne wyświetlanie reklam, czyli GPTR i autosurfy

W Internecie pełno jest witryn oferujących pieniądze za klikanie w reklamy i czytanie ich. Czy korzystanie z usług takich serwisów może być opłacalne? Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się przyjrzeć ich funkcjonowaniu oraz co właściwie oferują.

Przejrzałem oferty kilku zagranicznych i polskich serwisów oferujących usługi typu GPTR (ang. Get Paid To Read – płacenie za czytanie). Od razu na pierwszy rzut oka widać, że jedynymi ludźmi, którzy zarobią na współpracy są właściciele tychże serwisów.

Jak działają płatne reklamy?

Uczestnik programu może zarabiać na kilka sposobów. Różne serwisy oferują czasami odmienne formy zarobku dla swoich uczestników, ale główna idea jest taka sama.

Zazwyczaj jest to oglądanie reklam w przeglądarce. Za jedną obejrzaną reklamę naliczana jest prowizja. Należy zwrócić również uwagę na to, że większość witryn wymaga, aby każda wyświetlona reklama była otwarta przez określony czas (zwykle przez 30 sekund). Dopiero po tym czasie reklama jest uznana za przeczytaną i naliczona jest prowizja.

Inną możliwością jest przykładowo zainstalowanie reklam na naszym komputerze. Zajmują one wówczas miejsce, jakie jest przeznaczone na wyświetlanie aplikacji. Nie trzeba klikać w te reklamy i je czytać, tylko co jakiś czas (np. co godzinę) wpisać jakiś kod – ma to na celu sprawdzenie czy ktoś faktycznie jest przy komputerze. Przykładowo 1/3 ekranu zajmują reklamy, a reszta dopiero właściwe narzędzia, okna systemowe, przeglądarka itp.

Możliwe jest również, aby reklamy były wysyłane na adres e-mail uczestnika. Zwykle takie reklamy wpadają od razu do pojemnika ze spamem, dlatego trzeba odblokować filtry antyspamowe.

Istnieją również i inne formy, jak klikanie w linki, czy odświeżanie stron itp. Nie chcę Ci dogłębnie wszystkich możliwości przedstawiać, tylko ogólny zarys. Moim celem NIE jest polecanie Ci programów typu GPTR i autosurf, tylko przedstawienia ich i przekonania dlaczego powinieneś dać sobie z nimi spokój.

Ile może zarobić uczestnik programu GPTR?

W zasadzie można coś zarobić. Jednak są to zarobki groszowe i nie są adekwatne do poświęconego czasu i utraty zdrowia psychicznego. Zazwyczaj za przeczytaną reklamę użytkownik dostaje setną część dolara (lub jeszcze mniej). W polskich serwisach jest to ułamek grosza.

Przykładowo za jedno kliknięcie i odczekanie 30 sekund dostaniesz 0,01 USD. W ciągu godziny teoretycznie zarobiłbyś 1,20 USD. Weźmy jeszcze pod uwagę czas ładowania się kolejnych reklam. Otrzymujemy w ten sposób np. 1,00 USD. Odpowiedz sobie teraz na pytanie: czy jeden dolar na godzinę jest wart Twojego zachodu? Moje przeliczenie jest jeszcze w wersji optymistycznej…

Różne formy oglądania reklam mają podobną stawkę. Dodatkowo serwisy GPTR często zachęcają do zapisania się dając na start premię w wysokości kilku groszy lub centów. Niektórzy się na to łapią, mam nadzieję, że Ty nie.

Zanim uzbierasz minimalną kwotę do wypłaty, prędzej zrezygnujesz z poszarganymi nerwami. Fakt, że możesz otrzymywać prowizję od poleconych przez Ciebie osób nie pomoże Ci za dużo. Nikt przez dłuższy czas nie będzie oglądać reklam. To jest zajęcie monotonne a stawka nie jest motywująca. Dlatego nie licz, że osoby pod Tobą będą to robić i na tym zarobisz.

Na witrynach GPTR często umieszczane są statystyki. Nie wiem czy mają one zainteresować, przyciągać odwiedzających, ale dla logicznie myślącej osoby powinny zniechęcać. Dlaczego? Na przykład: spośród niespełna 2000 aktywnych użytkowników, dzienna zebrana kwota wynosi kilka złotych! Czyli 2000 użytkowników ogląda reklamy, żeby łącznie zarobić kilka złotych dziennie! Nie wiem czy jest się czym chwalić…

Inny przykład to suma wypłaconych prowizji. W serwisach, jakie sprawdziłem wynosiła ona zwykle kilkanaście tysięcy złotych. Może suma taka wygląda zachęcająco, ale wystarczy się przyjrzeć i przeanalizować tą kwotę. Właściciele serwisu wypłacili kilkanaście tysięcy złotych w ciągu kilku lat swego programu! Co więcej, kwota ta jest dzielona na tysiące uczestników! Mając dobry e-biznes możesz zarobić taką kwotę sam w ciągu miesiąca a nawet dnia. Na myśl nasuwa się pytanie: ile miesięcy należy oglądać reklamy, żeby zarobić chociaż 100 zł?

Więcej chyba nie trzeba przykładów. Wnioski nasuwają się same. Jeśli ktoś przekonuje Cie, że można zarabiać oglądając reklamy, to szuka prawdopodobnie „ofiary”, która klikając zwiększy jego konto w tym programie o kilka złotych. Smutne, ale prawdziwe.

Jeśli myślisz na poważnie o biznesie w Internecie (a zakładam, że tak, skoro tu jesteś), to powinieneś zrezygnować z oglądania płatnych reklam. Szkoda Twojego czasu i zdrowia. Oglądając reklamy nie dorobisz się niczego.

Jeśli cenisz siebie, swój czas i swoją pracę, to zajmij się poważnym e-biznesem, a nie klikaniem w reklamy. Czy Ty także spotkałeś się Czytelniku z taką formą zarabiania w Sieci?

Paweł Landzberg o katalogach

48 komentarzy

  1. Jakiś czas temu miałem okazje uczestniczyć w programie, nieco podobnym do GPTR, z tym że w adhitprofits kupowało się paczki, po 45 $ w zamian za możliwość klikania w reklamy. Paczki generowały dochód kilkunastu procent dziennie. Dodatkowo dostawało się 10% za zakup paczek poleconych osób, wszystko fajnie śmigało jakieś 3,4 miesiące. Wypłaty na procesor płatniczy w dosłownie parę sekund. Ale niestety gdy ludzie przestali reinwestować swoje zyski i zaczeli wypłacać większe sumy, nagle zyski procentowe z paczek gwałtownie spadły. Ci co mieli szczęście i weszli na początku coś tam zarobili zależnie od tego ile zaryzykowali reszta potraciła kapitał lub wyszła na zero. Wiec raczej nie polecam takich opcji, chyba że lubisz hazard!

    Odpisz
  2. Można zrobić własny program/skrypt który będzie sam klikać w reklamy. Zostawiamy kilka uruchomionych skryptów i git.

    Odpisz
  3. Przez jakiś czas sam dosyć intensywnie „zarabiałem” w ten sposób, mając ze 13 lat. Efekt był taki, że jedna „firma”, gdzie miałem chyba najwięcej zgromadzonych punktów została zamknięta z dnia na dzień, a na pozostałych nie osiągnąłem progu minimum. Dobrze, że w większości miejsc dało się chociaż wykupić własną reklamę za zdobyte grosze ;)

    Odpisz
  4. Do klikania w reklamy nigdy nie podchodziłem jak do świetnego biznesu. Podchodziłem, podchodzę do tego, jak do sposobu na dorobienia sobie kilku – kilkudziesięciu dolarów miesięcznie i mi się to udaję.

    To nie prawda, ze na klikaniu w reklamy nie da się zarobić. Da się zarobić, tylko trzeba wiedzieć z których programów korzystać. Ja wybieram te, które płacą od wielu, wielu lat.

    Udzielam się na wielu forach o tematyce „zarabianie przez internet”. Każde z takich forów ma zwykle dział ze skanami dowodów wypłat, i w 90 procentach są to dowody wypłat z programów, które płacą za klikanie w reklamy, za oglądanie reklam, rzadziej z programów partnerskich, programów inwestycyjnych, programów reklamowych typu „Adsense” czy bukmacherki.

    Dowody wypłat z programów płacących za kliknie? Proszę bardzo, na przykład: http://tnij.org/y0ow

    Szczerze mówiąc więcej zarobiłem na klikaniu w reklamy, niż na Adsense (dojście do minimum na małym blogu trwa wieki).

    Czy mi się to opłaca? Czy nie lepiej poświeć ten czas na poczytanie książki?
    Chyba mi się opłaca, bo prawie co miesiąc, ze pieniądze zarobione na klikaniu w reklamy kupuje sobie książkę ;)

    Odpisz
  5. Witam, kiedyś miałem ochotę zająć się takim klikaniem ale przelicznik zarobku wyszedł mi podobnie. Gdyby jednak przyjąć tą wersję optymistyczna to prawie tyle co za roznoszenie ulotek tylko chodzić nie trzeba. Podobało mi się natomiast klikanie w reklamy w reklamofonie. Teraz niestety nie mam tel. stacjonarnego ale było super , bo się nic nie płaci a dzwoniłem do Australii , do Niemiec, do USA i całkowicie za darmo. Polecam, pozdrawiam, Andrzej

    Odpisz
  6. Wojciech

    A nie lepiej jakoś inaczej wykorzystać czas? nie lepiej odpuścić sobie te 2 godziny klikania na zagranicznych serwisach, oraz na polskich? i złapać za książkę np coś o e-biznesie? :) ja też kiedyś klikałem, i miałem skończyć, znowu mnie pan Paweł uratował, przeczytałem ten wpis i skończyłem z tym…

    Odpisz
  7. A ja dość długo się zajmowałem takim właśnie zarabianiem i w zasadzie (już w znacznie mniejszym stopniu) nadal się zajmuję. To wcale nie jest zły sposób na dorobienie sobie trochę na boku. To przede wszystkim kwestia podejścia do tematu. Jeżeli masz zamiar tylko klikać, to kokosów na tym nie będzie. Jeżeli podejdziesz do sprawy jak do biznesu, to można z tego trochę wyciągnąć. Ja do tej pory mam kilkadziesiąt dolarów miesięcznie, za kilkanaście minut pracy dziennie. Nie są to duże pieniądze (jakich się spodziewałem wcześniej), ale wystarczą na pokrycie kilku wydatków związanych choćby z hostingiem, drobną reklamą, kosztem internetu. Wystarczy się skupić na promowaniu takich stron, a raczej całego systemu biznesowego: strona lądowania, autoresponder, edukacja, promocja programów PTC i tak w kółko. Z perspektywy czasu jednak, przyznaję, że przy tym samym zaangażowaniu w jakiś PP czy MLM zarabiałbym więcej. Jednak nie jest źle, doświadczenie i lista na autoresponderze została. Może nie jest już taka chętna jak kiedyś, jednak zawsze można im coś polecić, niekoniecznie do kupienia, a np do wejścia w darmowy program dla pozyskania jakiejś korzyści. Już kilka razy wykorzystałem to do darmowego upgrade’u konta gdzieś tam za poleconych…
    Nie chodzi tutaj o znienawidzenie, czy ślepe pochwalanie takich programów, tylko o wyciągnięcie wniosków dla siebie, ale nie typu: to nie działa, bo jak ktoś tu wspomniał, to dla niektórych działa. Tylko raczej: dlaczego to nie działa dla mnie. Ja wyciągnąłem prosty, ale jakże dalekowzroczny wniosek: Trzeba dobrze dobierać grupę docelową.

    Odpisz
  8. świetny artykuł. mogę go sobie skopiować na swoją stronkę? podając źródło oczywiście…

    Odpisz
    • @Wiesiek,
      nie rób tego, proszę. Google nie lubi duplikowania treści.

      Odpisz
  9. Witam serdecznie.
    Wstyd się przyznać, ale kiedyś miałem styczność z tego typu „zarobkiem”. Niestety muszę przyznać rację Panu Pawłowi. Wszystkie tego typu programy mają zadanie nabić kasę twórcom tychże serwisów.
    Klikałem, klikałem, klikałem… po jakimś czasie(bardzo długim czasie) jak już się zbliżał próg wypłaty, reklamy przestały się wyświetlać. Przeważnie w regulaminach jest napisane, że serwis nie odpowiada za przerwy w wyświetlaniu reklam.
    Cóż, tyle mojego co sobie poklikałem.
    Pozdrawiam.
    Tom_Blik

    Odpisz
  10. Sądzę że GTPR to całkiem dobra metoda na zarobienie pieniędzy, jednak pod warunkiem że mamy naprawdę wielu poleconych. Bez poleconych nic nie zdziałamy, zarobimy dosłownie kilka groszy. Ale z poleconymi.. Kto wie ;)

    Odpisz
    • Przy takich stawkach to ja widzę, że to zajęcie bardziej odpowiednie dla ludzi z krajów o bardzo niskich dochodach. Chiny?

      Tak czy inaczej etyka też jest dyskusyjna. Google nie patrzy na to zbyt dobrze.

      A jeśli chodzi o sam model biznesowy to znam bardzo podobny ale… nazwa wyleciała mi z głowy. Działa to tak, że uczestnicy oglądają reklamy i za ich oglądanie dostają jakieś losy na loterię fantów i zniżki w jakiś sklepach. To już jest bardziej opłacalne niż zarabianie groszy na klikaniu.

      Odpisz
  11. Ja zacząłem od HYIPów i płatnego klikania. Rzeczywiście masę czasu to zajmowało a zysk żaden :( Jedna wartosc dodana to taka, że jak się uważnie przegląda „reklamy” to można znaleźć inne ciekawe okazje. Ja w ten sposób znalazłem PP Betonmarkets, czy też zainteresowałem sie forexem :)

    Odpisz
  12. Bo to trzeba sobie automat do klikania napisać napisać, zapuścić i na rower.

    Odpisz
  13. Na szczęście nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby „zarabiać” w ten sposób :)
    Zabójcza kasa :)

    Odpisz
  14. Ja się też swego czasu nabrałem na obiecanki wielkich zarobków za klikanie w reklamy. Ale człowiek uczy się na błędach i czasem po prostu musi spróbować aby się samemu przekonać.

    Swoją droga to też jestem w szoku, że ten temat został poruszony na tak poważnym blogu ale z drugiej strony bardzo się z tego cieszę. Skoro ktoś taki jak Paweł pisze poważny artykuł na ten temat i przekazuje wiarygodne informacje (potwierdzają je komentarze) to jest nadzieja, że mniej osób nabierze się na te „super biznesy”.

    Odpisz
  15. Cześć,

    choć na co dzień tworzę gwiaździste sufity w 3D, dzięki Tobie Pawle zainteresowałam się e-biznesem. Zrozumiałam, że najwięksi „wymiatacze” potrafią zarobić w internecie dużą kasę. Postaram się podziałać w tym temacie ;)

    Nie wszyscy jednak rozumieją co oznacza „zarabianie przez internet” i wielu kojarzy to z klikaniem w reklamy. A to nie tędy droga.

    Dziękuję za darmową wiedzę, którą przekazujesz.

    Odpisz
  16. Witam Kilka lat temu rozpoczęłam współpracę z wieloma firmami GPTR itp. Sama jestem zadziwiona ile wtedy pracowałam. Ale to już przeszłość. Teraz pracuję nad tym: pijeizarabiam.bezryzyka.cba.pl. Jak myślisz Pawle, to dobry pomysł? Pozdro….. Gabi

    Odpisz
  17. Pamiętam jak sam klikałem w reklamy. Pamiętam jak wypłaciłem pierwsze 10 zł :D Ale nie obeszło się również bez bubla. Po osiągnięciu progu nagle zostały wprowadzone zmiany w regulaminie i zgromadzone środki nie zostały wypłacone. ;) Kiepski sposób na zarobek, nie wspominając o skuteczności reklamy :)

    Odpisz
  18. Moi drodzy ,chyba jestem jedynym, który jednak nadmieni że są serwisy (PTC) i są sposoby na to by dorobić (zanaczam, dorobic) w miarę przyzwoite pieniądze. Tak jak ktoś już wspomniał, ludzi tak zrabiających jest więcej niż mogłoby się zdawać. Ja mam już 100 zł zarobione w 1,5 msc, co jako efekt bardziej zabawy niż pracy uważam za niezły wynik. Oczywiście nie zamierzam na tym poprzestać. Moim celem jest zabawa w zarabianie co najmniej 100$ miesięcznie. I to z jednego takiego programu.
    Prawdziwe pieniądze szykują się z zupełnie innego źródła. Niedługo rozpocznę tutaj dyskusję na ten temat. Pozdrawiam

    Odpisz
  19. Zawsze znajdzie się człowiek, który chce pójść na skróty.

    Dodatkowo większość ludzi nie wie, że pójście na skróty to właśnie ciężka praca nad sobą i biznesem (w jak najszerszym, realnym i metaforycznym ujęciu). Dlatego łapią się na schemat „zarób szybko nic nie robiąc”.

    I dlatego również pozostają biedni – bo wybierają schemat zarabiania, który nie działa w realnym świecie.

    W tych systemach najbardziej kuszącą częścią jest marketing :). Jeśliby przyjrzeć się potencjalnym zarobkom widać na pierwszy rzut oka, że bardziej opłacalny jest udział w programach partnerskich lub budowanie biznesu lub udział w sieci MLM albo zwyczajna praca na etacie. Tyle, że wtedy trzeba trochę popracować, a tu tak „od razu”… :)

    Odpisz
    • Mylnie nazwałeś „klikaczy” , że chcą iść na skróty. Mnie to nie dotyczy. Zajęłam się klikaniem, bo to bardzo proste zajęcie i ja osobiście zajęłam się tym. W 2005r. założyłam sobie internet, nie wiedząc o nim zupełnie nic. Po założeniu skrzynki pocztowej na onecie otrzymywałam tylko takie propozycje i zajęłam się rozpoznawaniem firm PTC czy GPTR. I co mi dziś z tego dobrego poznania firm polskich, niemieckich, angielskich, francuskich?

      Odpisz
      • Super są Twoje porady newsletterowe! Dzięki.

        Odpisz
  20. Zawsze chętnie i z dużą nienawiścią wyśmiewam te programy. Nigdy, przenigdy nie bierzcie się za tego typu rzeczy. Popatrzcie ile trzeba byłoby kliknięć i poleceń tych wszystkich rzeczy? Skoro jedno kliknięcie czasem nie daje nam nawet grosza, albo 10 sekund przeglądania strony daje 1 grosz, to gdybyś był najszybszym przeglądającym na świecie, zarobisz 360 groszy na minutę, czyli 3,60zł Co jest niemożliwe, ponieważ większość tych serwisów ma limity, a poza tym 80% z nich uwalą za najmniejszy błąd, lub znikną z rynku.

    Odpisz
  21. A ja bardzo się dziwię, że na tym blogu pojawia się wpis o GPTR. Domyślać się mogę, że chodzi o frazy z Google KTE, ale jakoś wątpię, by 13-latki były adresatem tego bloga.

    Odpisz
    • Witaj Dariuszu,
      A co w tym dziwnego? Czytelnikami tego bloga są nie tylko osoby prowadzące własny biznes, ale także ludzie, którzy chcą „dorobić” w internecie. Imają się różnych zajęć. I często mają więcej niż 13 lat. Omamieni reklamami i obietnicą pewnych zysków czasami próbują zarabiać na różne sposoby, które są skazane na porażkę. I do takich osób głównie kierowany jest ten artykuł.

      Odpisz
    • @Dariusz Wroński
      Zdziwiłbyś się ile pełnoletnich osób klika w tego typu programach ;)

      Odpisz
  22. Pamiętam te czasy, dawno temu próbowało się zarabiać w ten sposób. Nigdy nie dotrwałem do wypłaty, zebrałem góra może 1zl w jakimś programie… to po prostu masakra była, już bardziej opłacało by się chyba iść i rozdawać ulotki, albo na 1 dzień do kamieniołomu.

    Pozdrawiam
    Jakub Jakubowski

    Odpisz
  23. A co z drugą stroną medalu? Reklamodawcy płacą za umieszczenie reklam dla tych co mogą się zainteresować a nie dla klikaczy, którzy w ten sposób narażają ich na dodatkowe koszty.

    Odpisz
    • Prawdopodobnie dlatego płacenie za reklamy nie opłaci się zarówno klikaczom jak i reklamodawcom. Chyba obie strony nabierają się na tym pozornie sensownym pomyśle. Dlatego sądzę że znikanie takich serwisów nie zawsze świadczy o złych intencjach ich twórców. Pomimo niskich stawek ten sposób docierania z reklamą nie ma sensu więc brakuje środków nawet na symboliczne wypłaty.

      Odpisz
  24. …moje początki w e-biznesie „X lat temu” również dotyczyły programów GPTR i pomimo kilku straconych miesięcy (wiele z tych stron zniknęło w trakcie mojej „pracy” z moimi zarobkami) jedynym pozytywem jest fakt, że dowiedziałem się wtedy co to jest autoresponder :) i jak ważny jest w e-biznesie..

    Ale ogólnie oczywiście NIE POLECAM tego typu programów, bo szkoda czasu..

    Odpisz
  25. Miałem okazje sprawdzić jak to działa, tak z ciekawości jak i z zainteresowania i nauczyłem się tyle, że szkoda mojego czasu na to.

    Odpisz
  26. Bardzo dawno temu też dałem się nabrać na tego typu usługi. Zainstalowałem sobie nawet jakieś programy, które mi te reklamy wyświetlały. Jednak było to tak irytujące, tak mnie denerwowało, że nawet kilku dni nie wytrzymałem. Twierdzę, że to bardzo „odmóżdżające” zajęcie i trzeba się przed tym chronić :)

    Odpisz
  27. Pawle, mam nadzieję, że Twój wpis rozwieje raz na zawsze wątpliwości i uratuje nerwy i czas internautów, którzy by się na to nabrali. Tego typu metody „zarabiania” nigdy nie były i nie będą opłacalne, to jest zwyczajne oszustwo.

    Odpisz
  28. Nie zwróciłes uwagi na etyczną stronę „pracowania-klikania”.
    Czy zakładasz, że kazdy klikacz wie, że jest ogniwem oszustwa, ale jak „zapomni” o tym, to tylko dokuczają mu ból palca i niskie stawki?

    Odpisz
    • Sęk w tym, że nie każdy wie, że na tym nie da się zarobić konkretnej kasy. Stąd też ten artykuł uświadamiający.

      Odpisz
      • Kiedyś wśród programów GP znalazł się rodzynek, gdzie można było sobie dorobić do wypłaty. Oprócz standardowego klikania, oferował innowacyjne formy zarobku. Niestety w takich programach 90% ludzi to tępe dzidy, które myślą (a raczej nie myślą) że dorobią się milionów nic nie robiąc… Wiec gdy admin zorientował się że źle wybrał niszę, zwinął interes….
        … i przy okazji mój…

        Odpisz
  29. Co sądzicie o tym systemie, czy warto w to wejść, może macie jakieś doświadczenia?

    novem.pl/dla_wydawcy/programy

    Odpisz
  30. Też byłam w GPTR, też administrowałam tego typu serwisy, ale dla adminów też nie jest to maszynka do zarabiania :D
    za to opłaca się gdy zależy Ci na ruchu – zwłaszcza gdzie ‚coś dają za darmo’ – ja polecałam w GPTR Złote Myśli – może tysięcy z tego nie było, ale do tej pory wpadają mi jakieś drobne sumki z zakupów ludzi którzy się wtedy zapisali.
    i z tych wszystkich tu wymienionych sposobów najbardziej opłaca się w GPTR – mailing… tu masz zabezpieczenie i user jest unikalny i musi tą stronę obejrzeć – tzn spojrzeć na nią chociaż w momencie otwierania i jak nie siedzi tych 30s na stronie to musi zerknąć po tych 30s, żeby ją zamknąć – a czasem coś zainteresuje i zostanie – sama przez systemy GPTR trafiłam na kilka wartościowych serwisów – które kierowały znowu gdzieś dalej i dalej… aż trafiłam tu gdzie jestem.

    Odpisz
  31. Sam zaczynałem działając w ten sposób jednak szybko się przekonałem, że to jest po prostu robienie ludzi w ,,buta” :). Zdecydowanie lepiej można spożytkować czas niż klikając w jakieś reklamy, które nigdy nie przyniosą zadowalającego efektu. Stworzenie własnego serwisu lub produktu(opcja dla bardziej zaawansowanych) może przynieść o wiele większe efekty.

    Odpisz
  32. A jak wygląda kwestia zwiększenia ruchu na stronie poprzez auto-surfy?

    Czy to ogóle ma sens i jakąś wartość?
    Programy same działają w tle rotując strony a za naliczone punkty moje wyświetlają się innym… Podobno 90% ruchu w internecie to auto-surfy

    Co o tym myślicie?

    Odpisz
    • Szkoda transferu!

      Odpisz
    • Taki ruch nie ma żadnej wartości. Tylko zżera zasoby serwera.

      Odpisz
    • Z tymi 90% to zapewne „lekka” przesada, ale coś jednak jest na rzeczy. Ruch faktycznie o znaczeniu 0 :)

      Odpisz
  33. Sam w ten sposób zaczynałem jeszcze w gimnazjum :) Fakt faktem dość szybko się opamiętałem, bo jedyne co zyskałem to doładowanie telefonu za 10 zł :) Tego typu programy łowią często ludzi młodych. Warto wspomnieć także, że masa tzw. buxów nie jest wypłacalna… ale to już inna bajka ;)

    Odpisz
  34. Z surfbarami trochę przegiąłeś, banerki nie zajmują 1/3 ekranu ale w granicach 468x60px. Co do reszty się zgadzam, jedynego czego można się dorobić w programach GPTR to odcisków na palcach ;)

    Pozdrawiam
    Były admin programu GetPaid.

    Odpisz
    • Możliwe, że przegiąłem ;) A może to był specjalny zabieg :D W każdym bądź razie zajmują niepotrzebnie miejsca.

      Odpisz
    • Ile by nie zajmowały to i tak jest cześć niekiedy bardzo cennej powierzchni :)

      Odpisz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Uwaga: zasady rozsądnego komentowania.
1. Daruj sobie komentarze typu "Dobry wpis", "Gratulacje! link.pl" itp.
2. Komentuj tak, jakbyś chciał, aby u Ciebie komentowano.
3. Podawaj w formularzu Twój prawdziwy adres e-mail (jest bezpieczny!)
4. Link do Twojej strony WWW (w podpisie) pokaże się dopiero wtedy, gdy napiszesz 5-ty komentarz na ebiznesy.pl. Pamiętaj jednak, aby zawsze podawać ten sam adres mailowy (komentarze zliczane są właśnie po mailu).

15 największych kłamstw w pozycjonowaniu

Pozycjonowanie jest jednym ze sposobów na marketing int […]

Zamknij