Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi – Dale Carnegie – recenzja książki

Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi – Dale Carnegie – recenzja książki

Sekretem tej książki jest prosty przekaz

Sekretem sukcesu tej książki jest jej prostota. Reguły zawarte w „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” są proste i, co najważniejsze, nie są tylko teorią. Dale Carnegie udowadnia, że działają one wręcz magicznie. Pokazał na przykładach, że ich praktyczne wykorzystanie odmieniło życie wielu ludzi. Carnegie jako jeden z niewielu przed nim zrozumiał, iż człowiek żyje w ciasnych, wyznaczonych przez siebie samego granicach. A przecież posiada najróżniejsze możliwości, których nie wykorzystuje. I w swojej książce Carnegie stara się udowodnić, że zastosowanie reguł przez niego opisanych może pozwolić na wykorzystanie tych możliwości. Nawet więcej – może zdziałać cuda. Jeżeli tylko ludzie potrafią te metody w życiu wykorzystać.

Przesłanie, jakie niesie Dale Carnegie

Podstawowym przesłaniem, jakie zdaje się nieść dzieło Carnegiego, to maksyma: „Umieć zrozumieć drugiego człowieka.” To właśnie jest kluczem do całego szeregu technik, mających na celu zjednanie sobie ludzi i zdobycie przyjaciół. Jedna z naczelnych zasad mówi: nie krytykuj, nie potępiaj, nie pouczaj. Zanim to zrobisz, spróbuj wczuć się w położenie swojego rozmówcy. Ludzie uwielbiają, kiedy ktoś mówi o rzeczach bezpośrednio ich dotyczących, o ich problemach. Natomiast nie lubią być krytykowani. Nie lubią również słuchać o czyichś zmartwieniach. Zawsze chcą, żeby ich najpierw wysłuchano z aprobatą.

Autor kolejno dowodzi, iż bardzo ważną rzeczą jest zapamiętywanie imion i nazwisk oraz upodobań konkretnych napotkanych ludzi. Oni czują się ważniejsi, gdy ktoś z uśmiechem poda im rękę, przywita ich po imieniu i szczerze zapyta jak się przedstawia obecnie problem, o którym ostatnio rozmawialiśmy.

Kolejne tezy Carnegiego

Inną ciekawą tezą postawioną przez autora jest twierdzenie, że: „klasę człowieka można mierzyć tym, co go wyprowadza z równowagi.” Pada pytanie: jaką cenę będę musiał zapłacić za zwycięstwo w kłótni? Czy to naprawdę będzie zwycięstwo, jeżeli z siłą walca drogowego udowodnię komuś, że nie ma racji? A może najlepszym sposobem, aby zwyciężyć w kłótni, to po prostu… unikać jej? Carnegie przekonuje, jak ważną rzeczą w kontaktach międzyludzkich jest umieć stosować samokrytykę. Jeśli nie masz racji – przyznaj się do tego – namawia autor. Powiedzenie komuś, że ja się mylę i może ty masz rację, to najlepsze podejście do rozmowy w kwestii spornej. To zadziwiające, ale jeżeli rozmówca – z którym byłeś na granicy kłótni – uzna, że jednak jest lepszy od Ciebie, może diametralnie zmienić punkt widzenia. Może się szybciej przekonać do Twojej idei, jeżeli nie będziesz z nim walczył.

Dyplomacja na pierwszym miejscu

Dyplomacja to metoda, którą Dale Carnegie starał się posługiwać na co dzień. Zasada: „Kto kroczy powoli, zajdzie daleko” stała się jedną z podstawowych w jego życiu. Dzieło „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” stało się niepowtarzalną skarbnicą zasad dyplomacji dla wielu ludzi biznesu. Takich, którym dane było kierować dużymi zasobami ludzkimi. Carnegie tłumaczy dyrektorom i prezesom wielkich korporacji jak ogromne, wręcz kolosalne znaczenie ma szczere uznanie i pochwała udzielone podwładnemu. Mówi: „zamiast rozkazywać pracownikowi – zadaj mu pytanie.” Jeżeli manager wystawi pracownikowi dobrą opinię, ten za wszelką cenę będzie starał się jej sprostać. Zrobi wszystko, żeby nie zawieść nadziei w nim pokładanych. Autor podaje wiele przykładów, gdzie jedno życzliwie, w tonie pochwalnym wypowiedziane zdanie, potrafiło odmienić losy ludzi i ich nastawienie do życia i pracy.

Czytaj „Jak zdobyć…” wielokrotnie

Carnegie zaleca, aby jego książkę czytać dwukrotnie (lub więcej razy), a każdy rozdział starannie przemyśleć. I wręcz gwarantuje, że takie podejście pozwoli dobrze poznać zasady rządzące stosunkami między ludźmi. A co więcej – pozwoli na praktyczne wykorzystanie w naszym codziennym życiu zbioru tych magicznych, ale w gruncie rzeczy bardzo prostych, z życia wziętych reguł.

Zrecenzował: Piotr Krzyworączka („krzywy senior”)

14 komentarzy

  1. Czytałam tę książkę kilka razy
    Carnegie ceni i poleca uprzejmość prace i szczere zainteresowanie drugim człowiekiem. Polecam świetna książka motywacyjna

    Odpisz
  2. Słuchałem tej książki w wersji audio, podczas bardzo długiej trasy ponad 1200km w jedną stronę i dzięki niej nie zasnąłem na autostradzie;) Po mimo upływu lat, książka jest ponadczasowa i świetnie nadaje się do wykorzystania w sprzedaży bezpośredniej. Polecam również książkę ucznia i kolegi Carnegiego ,”Jak przetrwać i odnieść sukces w biznesie – Frank Bettger”
    Pozdrawiam

    Odpisz
  3. Witam tutaj,

    Twój mail mnie tu przywiódł Pawle, po raz kolejny;) Zachęcająco zrecenzowałeś tę książkę. Dawno temu czytałam ją kilka razy. Chyba pora wrócić do lektury, akurat idealnie trafia teraz w moje potrzeby…
    dzięki za przypomnienie

    pozdrawiam

    Odpisz
  4. Przyznam, że książkę czytałam jakieś 17 lat temu chyba. Większe wrażenie zrobiła na mnie jego książka „Jak przestać się martwić i zacząć żyć”, którą czytałam chyba ze 20 lat temu. Czytałam ją wielokrotnie i do dzisiaj stosuję zasady w niej zawarte. Bogactwem tych pozycji jest to, że podawane są w niej prawdziwe przykłady, opisywane historie prawdziwe, a to przemawia i do wyobraźni i serca. Warto przeczytać tę książkę kilkakrotnie. Za pierwszym razem ciągiem, za drugim z większym zastanowieniem i zakreślaczem w ręce :)

    Pozdrawiam
    Magdalena Dudzic

    Odpisz
  5. Książkę czytałem jakieś 8 lat temu i swego czasu zrobiła na mnie spore wrażenie…

    Jednak patrząc na nią dzisiaj stwierdzam, że nic tak nie zabija naturalności, indywidualności jak próby „przypodobania się” innym o których traktuje książka…

    I o ile prezentowane porady być może leżą w naturze Dale’a, to próby ich sztucznego naśladowania prowadzą do zatracenia swojej indywidualności. Bądź tym kim jesteś, rób to co lubisz, rozwijaj swoje pasje, talenty… a podobni tobie ludzie przyłączą się do Ciebie.

    Problem w tym, że na siłę próbujemy się przypodobać innym często działając przeciw sobie samym… a nie o to w życiu chodzi (z mojego punktu widzenia).

    Niniejsza książka i jej podobne są stratą czasu, gdyż próbując zastosować w życiu zawarte w niej porady stajemy się „śmiesznie sztuczni”, gdyż często nie są w zgodzie z nami… Jeżeli by tak było to już dawno byśmy tak postępowali, a nie sztucznie próbowali zmienić swój sposób bycia i postępowania… aby „zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”.

    To nie sztuka „zjednywać sobie ludzi”…
    Bycie sobą jest PRAWDZIWĄ SZTUKĄ ŻYCIA ;)

    Jeżeli nie potrafisz docenić i zaakceptować siebie w pełni to jak możesz doceniać i akceptować innych…?

    Zaakceptuj siebie a reszta „wydarzy się sama”.

    Odpisz
  6. Witam Cię Pawle , ale z przykrością muszę się
    przyznać, że Twojej ksiązki Cernegiego
    ,,Jak Zdobyć Przyjaciół i Zjednać Sobie Ludzi”
    jeszcze nie czytałem. Więc z tego powodu nie
    będę oceniać i cośkolwiek pisać.
    Serdecznie Cię Pozdrawiam Jan Prystupa

    Odpisz
  7. Pisze sie „co dzien”, nie „codzien”.

    Odpisz
  8. Dzięki tej książce rozwiązałem konflikt jaki miałem z moim dobrym przyjacielem. Jest tam nawet rozdział napisany jak napisać taki list. W moim przypadku zadziałało.

    Odpisz
  9. Książka jest zrozumiała dla wszystkich. Pozytywne myślenie jest człowiekowi każdemu
    potrzebne do życia jak woda i chleb, bo co
    wizualizujesz to zmaterializujesz. Słusznie
    zawarta w niej idea by zmieniać kogoś , to najpierw zmień siebie.
    Twoje przyjazne Pawle usposobienie i życzliwość do człowieka jest odczuwalne nie tylko w tej książce ,ale wszędzie.
    Pozdrawiam Jan Prystupa

    Odpisz
  10. Podzielam Pawle Twoją recenzję książki Cernegiego. Uważam , że należy być entuzjastą sukcesu innych jak własnego. Poświęcać tyle czasu na ulepszanie siebie byś go nie miał na krytykę drugiego. Spowodować, że wszyscy Twoi przyjaciele poczują, że jest w nich coś wartościowego.
    Być tak silnym , że nic i nikt nie zakłóci spokoju Twojego ducha. Dziękuję za przysłaną mi recenzję i Pozdrawiam Jan

    Odpisz
  11. Zachęcający tekst, treści zawarte w tej pozycji powinny przyświecać wszystkim, nie tylko „rekinom” e-bisinessu :o). Chętnie sięgnę po tę pozycję choćby po to, aby utwierdzić się w przekonaniu że od dawna wyznawana przeze mnie filozofia i sposób postrzegania ludzi jest słuszny.
    Lord-pollop

    Odpisz
  12. Witaj Pawle!
    Książka Cernegiego zmieniła całe moje życie od 95 roku stosuje zasady w niej zawarte.
    Piszesz:
    „Carnegie zaleca, aby jego książkę czytać dwukrotnie (lub więcej razy), a każdy rozdział starannie przemyśleć. I wręcz gwarantuje, że takie podejście pozwoli dobrze poznać zasady rządzące stosunkami między ludźmi.”
    Jestem człowiekiem który może to potwierdzić moja książka jest już mocno zniszczona i rozpada się zaglądam do niej dosyć często i zawsze znajduje nowe pomysły i ciekawe rozwiązania.
    Polecam dla każdego kto chce osiągać sukcesy w życiu.
    PS.Ciekawa recenzja. Chętnie przeczytam twoją opinie na temat Franka Bettgera ucznia Cernegiego.
    Pozdrawiam
    Edmund.

    Odpisz
  13. Pawle,
    pięknie napisana Twoja recenzja książki Cernegiego „Jak Zdobyć Przyjaciół I Zjednać
    Sobie Ludzi”.
    Myślę, że przeczytałam tę książkę tylko raz.
    Nie mam jej…nie wróciła do mnie z pożyczek
    zresztą jak wiele innych.
    Przyznaję, że książki Carnegiego były pierwszymi książkami pozytywnego myślenia,
    które zmieniały moje życie.
    Prosty, zrozumiały przekaz trafiał do mnie
    prosto do serca. Dlatego po przeczytaniu śpieszyłam do ludzi aby dzielić się wiedzą
    zawartą w tych książkach. Myślałam kategoriami, że do życia wiele wnoszą dobrego. Warto zmieniać siebie i tych, którzy chcą coś zmieniać w swoim życiu.
    Cieszę się z faktu, że pokolenie moich synów i wnuczek mają dostęp do tych wartościowych publikacji.
    Mogę z czystym sumieniem polecić każdemu
    kto chce poznać proste zasady postępowania
    w docenianiu drugiego człowieka.
    Pozdrowienia i serdeczności w tym komentarzu zostawiam na dowód, że tutaj byłam.
    Zosia Klepuszewska

    Odpisz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Uwaga: zasady rozsądnego komentowania.
1. Daruj sobie komentarze typu "Dobry wpis", "Gratulacje! link.pl" itp.
2. Komentuj tak, jakbyś chciał, aby u Ciebie komentowano.
3. Podawaj w formularzu Twój prawdziwy adres e-mail (jest bezpieczny!)
4. Link do Twojej strony WWW (w podpisie) pokaże się dopiero wtedy, gdy napiszesz 5-ty komentarz na ebiznesy.pl. Pamiętaj jednak, aby zawsze podawać ten sam adres mailowy (komentarze zliczane są właśnie po mailu).

Stanowisko pracy: biurko, fotel i…

Stanowisko pracy e-biznesmena Pewnie pomyślałeś, że to […]

Zamknij