Akurat wstępu nie do recenzji, ale do samego wpisu. Obiecałem sobie, że na nowym ebiznesy.pl będę pisał co 2-7 dni. A teraz miałem przerwę 11 dni. Hmm, nie ładnie. Nie chcę się tłumaczyć brakiem czasu. Po prostu wezmę się do roboty i postaram się już tak nie obijać
Pełny tytuł tej książki brzmi "Nie każ mi myśleć. O życiowym podejściu do funkcjonalności stron internetowych". Tak naprawdę, tłumacze Helionu powinni dać termin użyteczność, zamiast funkcjonalność. Po pierwsze, w oryginale użyto zwrotu "web usability". Po drugie, publikacja ta jest faktycznie o użyteczności (z ang. usability). Ale nie czepiajmy się tytułu, nie on jest tu najważniejszy.
Te słowa mówią wszystko. Masz tak projektować serwisy internetowe, aby użytkownik poruszający się po nich nie musiał myśleć. Chodzi o projektowanie stron intuicyjnych w obsłudze. Pomyśl, ile do tej pory przez Twoją przeglądarkę przewinęło się serwisów, których eksploracja to droga przez mękę? Trafiasz z wyszukiwarki na podstronę serwisu i… nie możesz się połapać: gdzie ja jestem? czy to podstrona, czy strona główna? gdzie jest wyszukiwarka? jak znaleźć…? itd. Jeśli chcesz, aby Twoje serwisy były skuteczne, muszą być intuicyjne w obsłudze.
Ostatnio przeczytałem recenzje książki Kruga w Helionie. Generalnie większość osób wypowiada się bardzo pozytywnie. Choć jest kilka lichych ocen. Jeden koleś napisał:
"Większość książki jest poświęcona temu jak nie powinna wyglądać strona, albo o czym myślą programiści, którzy źle projektują strony www. Jak dla mnie ta książka to strata czasu i pieniędzy."
Zgadzam się z pierwszą częścią tej wypowiedzi. Druga jest dla mnie zaskoczeniem. Ciekawi mnie, jak ten koleś projektuje strony (być może tego nie robi, więc… po co czytał tę książkę?).
Pamiętam jak dziś moment, gdy po raz pierwszy zagłębiłem się w lekturę "Nie każ mi myśleć". Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron zadzwoniłem do przyjaciela mówiąc, że musi przeczytać tę książkę. Po prostu musiałem komuś to wykrzyczeć do ucha! Ta książka może być jedną z najważniejszych lektur, jakie spotkasz na swej drodze w ebiznesie. Steve Krug porusza między innymi następujące kwestie:
Większości osób testowanie (o ile w ogóle o nim słyszeli) kojarzy się z ogromnymi kosztami i zatrudnieniem agencji z wieloletnim doświadczeniem. Oczywiście można zlecić testowanie. Jasne. Ale można też przeprowadzić je samodzielnie niemal bezkosztowo! Wystarczy posadzić znajomego przed komputerem i poprosić, żeby spróbował np. kupić jakiś konkretny produkt w Twoim sklepie internetowym. Lub znaleźć jakąś informację na stronie firmowej. W kilka minut możesz doznać olśnienia: "Rety, jak mogłem tak zaprojektować to menu!!!" – nie raz krzykniesz po testach. A koszty? Dobra kawa dla znajomego
Jeśli miałbym polecić Ci tylko jedną książkę o usability, byłaby to na 100% ta właśnie pozycja. "Nie każ mi myśleć" otworzyć Ci oczy na wiele spraw. Tylko proszę Cię: nie zrób typowego błędu, polegającego na przeczytaniu i zapomnieniu. Rady Kruga są bezcenne. I prawdziwe do bólu. Po lekturze tej publikacji zrozumiesz, że większość stron WWW jest do… źle zaprojektowana.
Niech Twoje serwisy będą zgodne z radami Kruga. Moja strona firmowa – krzywy.pl – "wysłuchała" rad guru od użyteczności. Sam oceń, czy jest intuicyjna w obsłudze i ma jasny przekaz.
Podobne wpisy na ebiznesy.pl:
HA! mimo naprawdę świetnych artykułów i dobrze zaprojektowanej strony, brakuje jednego
- przycisku „do góry” przy komentarzach, zwłaszcza jak jest ich sporo, to fajnie by było móc szybko wrócić na samą górę
Część Łukasz,
Dzięki za miłe słowa
Jednak jeśli chodzi o Twoją propozycję, to uważam, że jest to zbędne rozwiązanie. Stronę można przewijać na kilka sposobów (pasek przeglądarki, strzałki na klawiaturze, kółko w myszy). Natomiast taki przycisk niepotrzebnie zwiększałby ilość linków na stronie i tak naprawdę zaciemniałby nieco widok komentarzy. Mam taką zasadę: co nie jest naprawdę przydatne i bardzo potrzebne w serwisie – powinno zniknąć (lub w ogóle się nie pojawić). Takie jest moje zdanie, z którym oczywiście można się nie zgadzać.
Jeśli znasz blogi, na których są takie przyciski (do góry strony) przy komentarzach – daj adresy. Chętnie rzucę okiem.
Wystarczy zainstalować pasek google toolbar a potem w tym pasku zainstalować przycisk do wyższego poziomu. Klikasz w ten przycisk i jesteś na samej górze strony
Dobry tytuł intryguje i zawsze przyciąga
Książka całkiem niezła z czystym sumieniem polecam.
Jeśli jesteś osobnikiem myślącym, polecam ta książkę. Jeśli nie, żadna książka Ci nie pomoże.
Witam!

Książka „Nie każ mi myśleć” została wydana w 2006 roku. To 4 lata temu. Jak z aktualnością tej książki? Czy porady itd w niej zawarte są nadal aktualne i w 100% przydatne?
No a może ktoś zna też książkę tego typu wydaną niedawno, ale też bardzo dobrze opisaną? Którą warto przeczytać.
Tej jeszcze nie kupiłem bo pytam się jak z aktualnością tej książki
Ps. śledzę ten blog od niedawna, znalazłem tutaj bardzo przydatne wpisy, czuję że będę tutaj często zaglądał
Pozdrawiam
Kamilu,
Data wydania w tym przypadku ma niewielkie znaczenie. Zasady użyteczności nie zmieniają się z roku na rok w sposób znaczący.
Dlatego kupuj bez wahania – nie pożałujesz tej decyzji ani wydanej kasy.
chciałem zakupić książkę, ale nie potrafię się tu połapać. Ta strona na której właśnie się znajdujemy nie jest „usability”
Przecież na samym początku tekstu jest zdanie „Pełny tytuł tej książki brzmi „Nie każ mi myśleć”, w którym jest link do helionu, gdzie możesz zamówić.
Sławku,
Linki na ebiznesy.pl są wyraźnie oznaczone. Ciężko ich nie zauważyć. Jako anchor text (tytuł, treść) linków daję najczęściej słowa kluczowe, a nie „kup tutaj” lub podobnie.
Jeśli dałbym banner na pół strony z reklamą książki w Helionie, to:
1) Ten blog straciłby swój charakter i wyglądałby na typowo reklamowy (tak ogólnie napiszę)
2) Ślepota bannerowa (nie zwracanie uwagi na bannery, ze względu na ich przesyt i zmęczenie nimi) spowodowałaby, że niewiele osób by ten banner dostrzegło i kliknęło w niego.
A jeśli masz jakieś uwagi odnoście usability tego bloga, to pisz śmiało. Z chęcią poznam kolejne opinie!
jak dla mnie to kolejne powielanie poprzedników. Kompletnie nic nowego nie wnosi- dziwię się, że takie zachłyśnięcie książką u Was.
Pozdr.
Wirusie,
O jakim powielaniu mówisz? Poprzedników? Tzn.?
Piszesz w taki sposób, jakby Steve Krug nie był autorytetem w dziedzinie użyteczności. Czy tak? Dlaczego tak uważasz? Kto jest lepszy od niego i dlaczego?
Twój wpis tylko mnie utwierdził w tym, że do był dobry zakup
Jutro lub pojutrze książka powinna być u mnie w skrzynce.
Kamilu,
Po przeczytaniu opisz nam wrażenia, ok?
Jeżeli nie zapomnę, to pewnie,że tak
Przeczytałem już jakiś czas temu. Napiszę szczerze – nie jestem nią bardzo oczarowany, nie jest znakomita. Jest po prostu bardzo dobra i to w zupełności wystarczy.
), że znajdą się osoby, które święcie przekonane o skuteczności swoich rozwiązań wprowadzonych na stronach, nie wpadną nie niektóre pomysły zaprezentowane przez Steve`a i na to, że mogą być bardziej skuteczne niż ich autorskie.
Nie zgadzam się ze wszystkim co napisał autor, ale to może kwestia ponownego przeczytania i zrozumienia. Jest to mega skarbnica praktycznej wiedzy, oparta na podstawie łatwych do zrozumienia przykładów. Jestem pewny, że wielu osobom może ona pomóc. Dam sobie rękę uciąć (
Książka niezbędna każdemu, kto jest związany w jakikolwiek sposób z projektowaniem stron. Na pewno do przeczytania więcej niż jeden raz, ponieważ za drugim razem wiemy czego się spodziewać i możemy przemyśleć oraz zrozumieć jeszcze raz, lepiej.
A na koniec – testy, testy, testy! Jeden z ważniejszych elementów według autora
Książka rzeczywiście jest niezła. Czytałem jakiś czas temu, i chyba nawet będę chciał wiedzę tą odświeżyć.
Najbardziej wartościowe jest dla mnie to zorientowanie cały czas na usera. Na zasadzie jak to by było gdybyś Ty wszedł na dany serwis …Wejdź w skórę odwiedzającego.
Ktoś wcześniej napisał, że rzut oka przez 5 sekund na szkic strony, to za mało.
Ale może właśnie chodzi o to pierwsze wrażenie? Jeśli nic szczególnego nie wpadło mi w oko, to może stronka jest do bani? Jest taka jak tysiące innych, czyli niczym się nie wyróżnia?
Niegłupie te metody Kruga.
Książka bardzo dobra, krótka i treściwa, chociaż niektóre sposoby badania użyteczności strony www, uważam za zbyt proste np. pokarz komuś szkic swojej strony przez 5 sekund i powiedz co zapamiętała. Czy skuteczność takiego testu jest dobra?
Łukaszu,
Tak, skuteczność takiego testu jest rewelacyjna. Próbowałeś?
Najprostsze metody są najlepsze.
Przebudowuję swój serwis cały czas. On po prostu żyje. Widać to chyba też wpływa na ocenę Google’a bo po półtorej roku istnienia dostał Pagerank 4 i większej części zawdzięczam to bezcennym radom Pawła „Krzywego” Krzyworączki ,który od czasu do czasu zagląda na mój sklep http://www.reloj.pl .
w tym i tym miejscu!!!! Natychmiast mi to ku… u u u usability zmienić
No!
Z racji tego,że jest moim przyjacielem i z jednej psiej miski (pies jest jego) śniadanie jedliśmy , to Pawła porady na temat sklepu zaczynają się „co Wy ku….. u u u u usability Wam leży
W podziękowaniu za pomoc streściłem się tylko do kilu słów jak początek wpisu sugeruje..
Gratuluję PR4
Podobają mi się te loga po prawej stronie – przydałoby się tylko jeszcze więcej sprzedaży przez ProPartnera ;p