subiektywnie o e-biznesie

Prowizja od kosztów wysyłki na Allegro – przełom, który zmieni zasady gry

Prowizja od kosztów wysyłki na Allegro – przełom, który zmieni zasady gry

Niemal dokładnie rok temu ukazał się na łamach bloga wpis pt. „Quo vadis, Allegro? Prognozy, przypuszczenia, dywagacje„. A dwa tygodnie temu pisałem o walce cenowej. Dziś tematy te wracają. Niektóre moje prognozy spełniły się, bo były dość oczywiste: Allegro podnosi opłaty dla sprzedawców, mocno promuje Allegro Smart! i… dalej samemu sprzedaje na własnej platformie („Oficjalny Sklep Allegro”). W zeszły piątek, 17 stycznia 2020, światło dzienne ujrzała znamienna w skutkach informacja: 2 kwietnia 2020 zostanie wprowadzona prowizja od kosztów wysyłki (swoją drogą: zapewne data nieprzypadkowa, żeby ktoś nie pomyślał, że to żart na Prima Aprilis). Jak ma to działać? Co to zmieni? O tym poniżej. Zapraszam Cię do lektury. 

Na czym dokładnie polega i ile wynosi prowizja od kosztów wysyłki wprowadzana przez Allegro?

Do tej pory na Allegro mieliśmy różne opłaty obciążające sprzedawców: od abonamentu sklepowego, przez opłaty za wystawianie, opłaty utrzymaniowe, prowizję od sprzedaży, opłaty za wyróżnienia, dodatkową prowizję od sprzedaży ofert wyróżnionych, czy opłaty za różne dodatkowe znaczki (typu „Hit”). 2 kwietnia dojdzie kolejna opłata: prowizja od kosztów wysyłki. 

Najlepiej opisać to na przykładach liczbowych. Sam portal w komunikacie dla sprzedawców podał przykłady obliczeniowe, podając do obliczeń prowizję 6 %. Dlaczego tyle? Ano dlatego, że ładnie to wygląda. Prowizje 6 %, owszem, zdarzają się w niektórych kategoriach, ale w większości przypadków prowizja (procentowo) jest dużo większa (cały przedział to od 4 do 15 %). Można by mówić o średniej prowizji wynoszącej około 10 %. Mówimy tu o samej prowizji od sprzedaży aukcji niepromowanej, nie bierzemy tutaj pod uwagę dodatkowych opłat. A trzeba w tym miejscu wspomnieć, że wielu sprzedających ponosi realny koszt sprzedaży na Allegro nawet grubo powyżej 20 %

Weźmy do obliczeń prowizję od sprzedaży wynoszącą 10 %. Przeanalizujmy różne przypadki dostawy i kilka przykładowych wartości koszyka zakupowego. 

Wariant #1: Klient ma wykupioną usługę Allegro Smart! i korzysta z jednej z form dostawy, która jest objęta smartem; koszyk ma wartość >= 40 zł 

W tej sytuacji:

  • Kupujący: zapłaci 40 zł (lub więcej) za zakupy. Przesyłkę dostanie gratis w ramach pakietu Smart! 
  • Sprzedawca: zapłaci 10 % prowizji od sprzedaży, czyli 4 zł lub więcej (w zależności od wartości koszyka). Przesyłka jest po stronie Allegro, więc prowizji od niej nie ma. 

Wariant #2: Klient ma wykupioną usługę Allegro Smart! lub nie, ale z niej nie korzysta, bo koszyk ma wartość < 40 zł 

W tej sytuacji:

  • Kupujący: zapłaci < 40 zł za zakupy i za wysyłkę, np. 15 zł za kuriera.  
  • Sprzedawca: zapłaci 10 % prowizji od sprzedaży, czyli 4 zł lub mniej (w zależności od wartości koszyka). Przesyłka jest płatna (dla Klienta), dlatego od niej także będzie naliczona prowizja. W podanym przykładzie: 1,50 zł (10 % z 15 zł). W sumie sprzedawca zapłaci 4 + 1,50 = 5,50 zł prowizji od sprzedaży, co stanowi dla niego w tym konkretnym przypadku realny wzrost prowizji o 37,5 %. 

Wariant #2a: Zakup kilku produktów z różnym poziomem prowizji

A co w sytuacji, gdy produkty znajdujące się w koszyku należą do różnych kategorii allegrowych, w których obowiązują różne stawki prowizji od sprzedaży? Koszt dostawy dzielony jest po równo (nie procentowo) pomiędzy produkty z koszyka – i liczona jest prowizja. Zobaczmy przykład: 

  1. Klient ma koszyku trzy produkty: jeden o wartości 100 zł z kategorii objętej prowizją 4 %, drugi za 50 zł z kategorii objętej prowizją 10 % i trzeci za 30 zł z kategorii z prowizją 15 %. 
  2. Przesyłka niech wyniesie przykładowo 12 zł. Rozdzieli się zatem po równo pomiędzy owe trzy produkty: do każdego doliczamy 4 zł za przesyłkę (12 : 3 = 4). 
  3. Policzmy prowizję od sprzedaży: 100 zł x 4 % = 4 zł; 50 zł x 10 % = 5 zł; 30 zł x 15 % = 4,50 zł. Łącznie: 13,50 zł prowizji od sprzedaży za same produkty o wartości 180 zł. 
  4. Teraz wyliczamy prowizję od dostawy: 4 zł x 4 % = 0,16 zł; 4 zł x 10 % = 0,40 zł; 4 zł x 15 % = 0,60 zł. Łącznie prowizja od przesyłki wyniesie 1,16 zł. 
  5. Sumując obydwa rodzaje prowizji (za produkty i za dostawę) otrzymujemy: 13,50 + 1,16 = 14,66 zł. W tym konkretnym przypadku będzie to wzrost opłat za prowizję dla sprzedającego o 8,6 %. 

Jak widać, liczenie prowizji w powyższej sytuacji jest bardzo kłopotliwe. Efekt: sprzedający nie ma niemal nigdy pewności, ile zapłaci prowizji od konkretnej transakcji – zanim do niej dojdzie. Innymi słowy: ciężej będzie planować biznes, obliczać prowizję, marżę / narzuty i zyski

Zróbmy jeszcze symulację dla przykładu sprzed chwili, ale zamieniając miejscami wartość produktów i prowizji:

  1. Klient ma w koszyku trzy produkty: jeden o wartości 100 zł z kategorii objętej prowizją 15 %, drugi za 50 zł z kategorii objętej prowizją 10 % i trzeci za 30 zł z kategorii z prowizją 4 %. 
  2. Przesyłka niech wyniesie znowu 12 zł. Rozdzieli się zatem po równo pomiędzy trzy produkty. 
  3. Policzmy prowizję od sprzedaży: 100 zł x 15 % = 15 zł; 50 zł x 10 % = 5 zł; 30 zł x 4 % = 1,20 zł. Łącznie: 21,20 zł prowizji od sprzedaży za same produkty o wartości 180 zł. 
  4. Teraz wyliczamy prowizję od dostawy: 4 zł x 15 % = 0,60 zł; 4 zł x 10 % = 0,40 zł; 4 zł x 4 % = 0,16 zł. Łącznie prowizja od przesyłki wyniesie 1,16 zł. 
  5. Sumując obydwa rodzaje prowizji (za produkty i za dostawę) otrzymujemy: 21,20 + 1,16 = 22,36 zł. W tym konkretnym przypadku będzie to wzrost opłat za prowizję dla sprzedającego o 5,5 %. 

Powyższe dwie symulacje pokazują, że procentowy wzrost wartości prowizji zależy od:

  1. wartości produktów w koszyku i kategorii Allegro, w których się znajdują (a co za tym idzie: wysokości prowizji w tych kategoriach); 
  2. wielkości opłaty za przesyłkę, którą opłaca kupujący. 

Wpływ nowej prowizji na rentowność biznesu na Allegro

Mamy nową opłatę, zatem warto na nowo zastanowić się, jak od 2 kwietnia 2020 będzie wyglądała rentowność naszego allegrowego biznesu. I znowu: zróbmy symulację. 

Na Allegro handluje ponad 100 tysięcy zawodowych sprzedawców (firm). Załóżmy przeciętnego „Kowalskiego”, który charakteryzuje się następująco:

  • Jest sam, czasem pomaga mu współmałżonek. Prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, która jest jedynym źródłem jego utrzymania. Handluje tylko na Allegro. 
  • Obroty naszego bohatera wynoszą 50000 zł brutto na miesiąc. Zarabia na czysto 10000 zł miesięcznie, czyli niejako 20 % obrotu brutto stanowi jego zysk netto. 
  • Miesięcznie obsługuje 1000 transakcji, czyli średnio 33 na dzień. Łatwo obliczyć, że średni koszyk to u niego 50 zł. Mówimy o kwocie za produkty i wysyłkę.  
  • Przy obrotach 50000 zł i prowizji 10% (taką załóżmy), prowizja od sprzedaży wyniesie 5000 zł. 
  • Nasz zawodnik oczywiście wszedł w Smarta! Załóżmy, że aż połowa jego sprzedaży odbywa się z udziałem Allegro Smart!, czyli Klient ma wykupiony abonament smartowy i wybiera smartową formę dostawy. To realne założenie na dzień dzisiejszy. Ponieważ nasz sprzedawca ma średni koszyk w okolicach 50 zł, dlatego większość jego transakcji pochodzi pod Smart! – żyć nie umierać. 

Nadchodzi 2.04.2020 roku. Policzmy, co się zmieni w biznesie naszego samozatrudnionego:

  • Powiedzmy, że obroty ma dalej takie same, czyli 50k miesięcznie. 
  • Dalej ma 1000 transakcji na miesiąc. 
  • Od 50k obrotu płaci 5k prowizji od sprzedaży. 
  • Dalej połowa zakupów odbywa się u niego z udziałem Smarta! Połowa, czyli 500. Przy tych zakupach kupujący nie płaci za przesyłkę, zatem i sprzedawca nie ma naliczanej prowizji od kosztów wysyłki – świetnie. 
  • Drugie 500 zakupów odbywa się bez Smarta, czyli Klient płaci za dostawę. Dla uproszczenia obliczeń załóżmy, że jest to średnio 10 zł. Policzmy prowizję od dostawy: 500 x 10 x 10 % = 500 zł. 
  • Wcześniej nasz Kowalski zarabiał miesięcznie 10k, teraz będzie to o 5 % mniej, czyli 9,5k. Jeśli dostaje „500 plus”, to odda je od kwietnia na nowy rodzaj prowizji allegrowej. Poklnie, upije się – i będzie żył dalej. 

Podsumowując: można by ogólnie stwierdzić, że dla wielu sprzedawców nowa prowizja od kosztów dostawy będzie równoważna podwyżce prowizji o około 10%. Powiedzmy, że – jak w naszym przykładzie – obroty sprzedawcy wynoszą 50k, a prowizja w danej kategorii – 10 %. Zatem mamy 5k prowizji od sprzedaży. Gdyby prowizja wzrosła o 10 %, czyli z 10 na 11 %, to wyjdzie 5,5k prowizji od sprzedaży, czyli 500 zł więcej. Zatem dokładnie tyle, ile w naszej symulacji wyniosła prowizja od dostawy. 

Co ze sprzedażą drobnicy na Allegro?

Powyższe rozważania dotyczyły sprzedawcy, którego średni koszyk oscyluje w okolicach 50 zł. Zatem łapie się na Smarta! w większości przypadków. Co jednak w sytuacji sprzedawców, którzy handlują tzw. drobnicą, czyli tanimi produktami już od 1 zł za sztukę? Tutaj pojawia się GIGANTYCZNY problem. W zasadzie tak duży, że wielu sprzedawców albo go nie udźwignie, albo umiejętnie zmieni strategię sprzedaży i jakoś sobie poradzi

I znowu: robimy symulację. 

Załóżmy „Nowaka” (sąsiada Kowalskiego), który charakteryzuje się następująco:

  • Obroty naszego sprzedawcy wynoszą 45000 zł brutto. Zarabia na czysto 9000 zł miesięcznie, czyli niejako 20 % obrotu brutto stanowi jego zysk netto. 
  • Miesięcznie obsługuje 3000 transakcji, czyli średnio 100 na dzień. Łatwo obliczyć, że średni koszyk to u niego 15 zł (za produkty i wysyłkę).  
  • Przy obrotach 45000 zł i prowizji 10 % (ponownie taką załóżmy), prowizja od sprzedaży wyniesie 4500 zł. 
  • Nasz pracuś oczywiście wszedł w Smarta! Po co? By być wyżej w tzw. trafności, by mieć więcej sprzedaży. Niestety jego średnik koszyk to 15 zł, a Smart! wchodzi od >= 40 zł. Załóżmy więc, że 20 % jego sprzedaży odbywa się z udziałem Allegro Smart!.

Przenosimy się do 2.04.2020 roku. Policzmy, co się zmieni w biznesie Nowaka:

  • Powiedzmy, że obroty ma dalej takie same, czyli 45k miesięcznie. 
  • Dalej ma 3000 transakcji na miesiąc. 
  • Od 45k obrotu płaci 4,5k prowizji od sprzedaży. 
  • 20 % zakupów odbywa się u niego z udziałem Smarta!, czyli 600. Przy tych zakupach kupujący nie płaci za przesyłkę, zatem i Nowak nie ma naliczanej prowizji od kosztów wysyłki. 
  • Pozostałe 2400 zakupów odbywa się bez Smarta, czyli Klient płaci za dostawę. Dla uproszczenia obliczeń załóżmy, że jest to średnio 8 zł. Dlaczego założyliśmy mniej niż poprzednio (10 zł)? Ponieważ przy handlu drobnicą wielu sprzedawców oferuje tanie listy nierejestrowane, a wielu kupujących – z racji niskiej wartości koszyka – je wybiera. Stąd średnia opłata za przesyłkę będzie mniejsza niż u Kowalskiego. Policzmy prowizję od dostawy: 2400 x 8 x 10 % = 1920 zł. 
  • Wcześniej nasz sprzedawca zarabiał miesięcznie 9k, teraz będzie około 7k (9000 – 1920 = 7080 zł). Jeśli dostaje „500 plus”, to od kwietnia nie wystarczy mu na nowy rodzaj prowizji allegrowej. No chyba, że ma czwórkę dzieci… Poklnie, upije się – i będzie handlował dalej

Podsumowując: Nowak nie jest zadowolony ze zmian na Allegro i nowej opłaty. Kowalskiego zmiana mniej zabolała, bo zyski zmalały mu o 5 % (kwotowo, czyli o 500 zł). Nowak odczuł podwyżkę jako spadek zysków ponad 20 % (spadek z 9000 zł na 7080 zł). 

Policzmy teraz innego sprzedawcę, nazwijmy go „Nowakiem Juniorem”, ponieważ także handluje drobnicą, ale jeszcze tańszą. 

Nowak Junior charakteryzuje się następująco:

  • Obroty u niego wynoszą 45000 zł brutto. Zarabia na czysto 9000 zł miesięcznie, czyli 20 % obrotu brutto stanowi jego zysk netto. 
  • Miesięcznie obsługuje 6000 transakcji, czyli średnio 200 na dzień. Średni koszyk to u niego 7,50 zł (za produkty i wysyłkę).  
  • Przy obrotach 45000 zł i prowizji 10 % (ponownie taką załóżmy), prowizja od sprzedaży wyniesie 4500 zł. 
  • Oczywiście wszedł w Smarta. Niestety jego średnik koszyk to 7,50 zł, a Smart! wchodzi od >= 40 zł. Załóżmy więc, że 10 % jego sprzedaży odbywa się z udziałem Allegro Smart!.

Ponownie przenosimy się do 2 kwietnia 2020 roku. Policzmy, co się zmieni w biznesie Nowaka Juniora:

  • Powiedzmy, że obroty ma dalej takie same, czyli 45k miesięcznie. 
  • Dalej ma 6000 transakcji na miesiąc. 
  • Od 45k obrotu płaci 4,5k prowizji od sprzedaży. 
  • 10 % zakupów odbywa się u niego z udziałem Smarta!, czyli 600. Przy tych zakupach kupujący nie płaci za przesyłkę, zatem i Nowak Junior nie ma naliczanej prowizji od kosztów wysyłki. 
  • Pozostałe 5400 zakupów odbywa się bez Smarta, czyli Klient płaci za dostawę. Załóżmy, że jest to średnio 7 zł (jeszcze więcej przesyłek nierejestrowanych niż u Nowaka). Policzmy prowizję od dostawy: 5400 x 7 x 10 % = 3780 zł. 
  • Wcześniej nasz sprzedawca zarabiał miesięcznie 9000 zł, teraz będzie miał około 5220 zł (9000 – 3780). Jeśli dostaje „500 plus”… dajmy już spokój. Poklnie, upije się – i… będzie handlował dalej. 

Podsumowując: Nowak Junior dostał porządny strzał w twarz. Nowak odczuł podwyżkę jako ponad 20 % spadku zysków, a Nowak Junior już jako… ponad 40 %.

Aby pokazać w sposób jednoznaczny, jaki wpływ nowe zasady będą miały na typowych drobnicowców, weźmy jeszcze na warsztat „Nowaka Juniora Berbecia”. Ten maniak bawi się w najniższe ceny i najtańsze produkty. No to liczymy:

Nowak Junior Berbeć charakteryzuje się następująco:

  • Obroty: 45000 zł brutto. Zarabia na czysto: 7000 zł miesięcznie. 
  • Miesięcznie: 7000 transakcji, czyli średnio 233 na dzień. Średni koszyk to u niego 6,43 zł (za produkty i wysyłkę). Trochę ekstremalnie to wygląda, ale jeśli większość produktów to 1-3 zł, a większość dostaw do list ekonomiczny nierejestrowany (3,30 zł z cennika Poczty Polskiej), to jest to możliwe.   
  • Przy obrotach 45000 zł i prowizji 10% (ponownie taką załóżmy), prowizja od sprzedaży wyniesie 4500 zł. 
  • Oczywiście wszedł w Smarta. Niestety jego średnik koszyk to 6,43 zł, a Smart! wchodzi od >= 40 zł. Załóżmy więc, że 5 % jego sprzedaży odbywa się z udziałem Allegro Smart!.

Jest 2 kwietnia 2020 roku. Policzmy, co się zmieni w biznesie Nowaka Juniora Berbecia:

  • Obroty: 45k miesięcznie. 
  • Dalej ma 7000 transakcji na miesiąc. 
  • Od 45k obrotu płaci 4,5k prowizji od sprzedaży. 
  • 5 % zakupów odbywa się u niego z udziałem Smarta!, czyli 350. Przy tych zakupach kupujący nie płaci za przesyłkę, zatem i Nowak Junior Berbeć nie ma naliczanej prowizji od kosztów wysyłki. 
  • Pozostałe 6650 zakupów odbywa się bez Smarta, czyli Klient płaci za dostawę. Załóżmy, że jest to średnio 5 zł. Policzmy prowizję od dostawy: 6650 x 5 x 10 % = 3325 zł. 
  • Wcześniej nasz sprzedawca zarabiał miesięcznie 7000 zł, teraz będzie to około 3675 zł (7000 – 3325). Jeśli dostaje „500 plus”… wiadomo. Poklnie, upije się – i… może będzie handlował dalej, choć kto go tam wie. 

Podsumowując: Nowak Junior Berbeć dostał mocnego kopa. Odczuł podwyżkę jako bliską 50 % spadku zysków!

Jak z opłacalnością dla drobnicowych transakcji?

Powyższe analizy pokazują jasno i wyraźnie, że sprzedaż drobnicy na Allegro zmieni się nie do poznania po 2 kwietnia. Ale to nie wszystko. Do tej pory robiliśmy uśrednianie. I faktycznie: statystycznie tak mogłoby to wyglądać. W praktyce: na części transakcji sprzedawcy będą tracili. Ciężko opisać to słowami, dlatego znowu muszą pojawić się konkretne liczby. 

Weźmy kilka różnych transakcji, w których będzie się zmieniała wartość produktu, przy:

  • stałej kwocie za dostawę (załóżmy: 10 zł), która podlega nowej prowizji;
  • stałej prowizji od sprzedaży (10 %);
  • marży na poziomie 30 %, rozumianej jako: 30 % wartości produktu brutto = marża netto (dla produktu za 10 zł będzie to 3 zł marzy netto). 

(edycja) Uwaga: w komentarzach pod artykułem słusznie zwrócono mi uwagę (dziękuję), że minimalna wartość jednorazowo naliczonej prowizji za każdą sztukę wynosi 0,25 zł. Dlatego zaktualizowałem wszystkie obliczenia i wnioski, które tego nie uwzględniały. 

Liczymy:

  • prowizję od produktu,
  • prowizję od wysyłki, 
  • łączną prowizję,
  • wielkość prowizji w odniesieniu do wartości samego produktu, 
  • zysk netto obecnie, 
  • zysk netto po 2 kwietnia 2020,
  • spadek zysku kwotowo,
  • spadek zysku procentowo.

Wyniki pokazałem w tabeli poniżej. 

Spadek zysku netto na Allegro

Tabela 1: wpływ zmiany wartości produktu (koszyka zakupowego) na zysk sprzedawcy z uwzględnieniem nowej prowizji od wysyłki, dla założenia 10 % prowizji i wysyłki 10 zł

Interpretacja wyników z tabeli 1:

  • Wraz z obniżaniem się ceny za produkt (dokładniej: wartości całego koszyka zakupowego), stopniowo rośnie wielkość prowizji (procentowo) w odniesieniu do wartości samego produktu. Dzieje się tak dlatego, że cena za wysyłkę w omawianym przykładzie jest stała (10 zł), a wartość koszyka maleje od 100 do 1 zł. 
  • Przy koszyku na poziomie 100 zł, realna prowizja wyniesie 11 %, czyli o 1 % więcej niż przed 2 kwietnia. 
  • Zmniejszanie wartości koszyka powoduje, że dochodzimy do miejsca, w którym sprzedaż przestaje się opłacać. W omawianych warunkach jest to dokładnie 3,70 zł wartości koszyka. 
  • Przy produkcie za 1,00 zł, czyli najniższej cenie sprzedaży, jaką można ustawić na Allegro, sprzedawca dokłada do transakcji 63 grosze, gdy do tej pory zarabiał 23 grosze, a realna prowizja sięga 110 %. 

W tabeli 1 przyjęliśmy pewne założenia: 10 % prowizję oraz 10 zł wartość przesyłki. Rzućmy okiem, co się stanie, gdy prowizja wyniesie 12 % (np. kategoria: zabawki), a wysyłka 12 zł. Wyniki pokazałem w tabeli 2. 

Zmiana marży ze sprzedaży

Tabela 2: wpływ zmiany wartości produktu (koszyka zakupowego) na zysk sprzedawcy z uwzględnieniem nowej prowizji od wysyłki, dla założenia 12 % prowizji i wysyłki 12 zł

Teraz zerowanie zysku sprzedawcy nastąpiło już przy wartości produktu na poziomie 5,47 zł. Pamiętajmy, że zerowanie zysku to sytuacja skrajna, na którą żaden rozsądny e-sprzedawca sobie nie pozwoli. Natomiast z tabeli 2 widać, że przy wartości koszyka około 4 zł, realna prowizja to około 50%. Przy produkcje za 1 zł, realna prowizja to aż 156 %. 

Weźmy kolejny przykład. Tym razem sprzedawca wykupił wyróżnienie na aukcji. Cóż, wielu sprzedawców działających w strefie „małych koszyków zakupowych” wykupuje na Allegro wyróżnienia, gdyż bez nich sprzedaż byłaby niemal zerowa. Przypomnę: portal pobiera dodatkową prowizję od sprzedaży na aukcjach wyróżnionych. Niech za przykład posłużą wspomniane zabawki, dla których prowizja wynosi 12 %. Dodając prowizję od sprzedaży na aukcji wyróżnionej, która wynosi 50% „zwykłej” prowizji (czyli połowa z 12 % daje nam 6 %), otrzymujemy łącznie 18 % prowizji od sprzedaży. Symulację przedstawia tabela 3. 

Zysk spada przez prowizję od wysyłki

Tabela 3: wpływ zmiany wartości produktu (koszyka zakupowego) na zysk sprzedawcy z uwzględnieniem nowej prowizji od wysyłki, dla założenia 18 % prowizji i wysyłki 12 zł

Teraz zerowanie zysku sprzedawcy nastąpiło już przy wartości produktu na poziomie 8,80 zł, natomiast przy wartości koszyka około 7 zł, realna prowizja to około 50%. Dla produktu za 1 zł realna prowizja osiąga kosmiczne… 234 %! Można wysnuć tezę, że sprzedaż tanich zabawek na aukcjach wyróżnionych straci sens

Dodając do kosztów logistycznych kopertę lub kartonik, jakiś wypełniacz i taśmę pakową (powiedzmy, że w sumie 50 groszy), zerowanie zysków sprzedawcy wystąpi przy koszyku przekraczającym nieco 10 zł. Jak żyć?

Zobaczmy teraz, jak wygląda sytuacja dla różnych kosztów wysyłki objętej prowizją. W tabeli 4 pokazałem wyniki obliczeń dla założonej prowizji 12 % i wartości najtańszego produktu, czyli 1 zł. 

Koszt wysyłki a zysk

Tabela 4: wpływ zmiany kosztów wysyłki na zysk sprzedawcy z uwzględnieniem nowej prowizji od wysyłki, dla założenia 12 % prowizji i wartości produktu 1 zł

Z tabeli 4 widzimy, że zerowanie wartości produktu następuje przy wartości wysyłki w okolicach 7,30 zł. Ale: biorąc pod uwagę nasze założenia odnośnie zysku na produkcie (30 %), wyniki są jednoznaczne: nie da się sprzedawać z zyskiem przy tych założeniach. Nawet gdyby produkt sprzedawca miał skądś za darmo i ktoś wybierze list ekonomiczny nierejestrowany za 3,30 zł, to sprzedawca dopłaci do interesu 4 grosze. 

Można by pokusić się o dalsze analizy zmian wartości produktu / koszyka, ale zostawmy to sprzedawcom, którzy sami dla siebie i tak będą to skrupulatnie musieli policzyć. 

Rzućmy okiem na kolejną zależność: jak na całą „zabawę” wpłynie zmiana wielkości prowizji. Wiemy już, że najtańsze produkty nie mają szans wyjść na plus (w sensie zysku sprzedawcy). Zostawmy zatem produkty za 1 zł lub nieco droższe. Weźmy produkt za 5 zł i prowizję z całego przedziału dla różnych kategorii Allegro, czyli od 4 do 15 %. Dodajmy do tego wyróżnienia, które przy 15 % dodadzą 7,5 % prowizji (łącznie 22,5 %). Wyniki symulacji pokazuje tabela 5. 

Wielkość prowizji a spadek zysków

Tabela 5: wpływ zmiany wysokości prowizji na zysk sprzedawcy z uwzględnieniem nowej prowizji od wysyłki, dla założenia 5 zł wartości produktu i wysyłki 12 zł

Wyniki w tabeli 5 pokazują, że w żadnym przypadku prowizja nie zeruje wartości produktu, choć wielkość całkowitej prowizji w odniesieniu do produktu rośnie od 14,6 do aż 76,5 %. Biorąc jednak pod uwagę koszt zakupu produktu, już przy 11 % prowizji mamy zerowanie zysków. Jeśli dodamy – jak poprzednio – minimalne koszta dodatkowe w wysokości 50 groszy, wtedy przy prowizji wynoszącej około 7-8 % wyzeruje się zysk

Czas na ostatnią symulację. Do tej pory mówiliśmy o sprzedaży tzw. drobnicy. Jednak nowa prowizja od kosztów dostawy dotknie także inne grupy sprzedawców, w tym tych, którzy mają nietypowe / wielkogabarytowe / ciężkie przesyłki, a co za tym idzie – dużo płacą za dostawę. Sprawa tyczy m.in. sprzedaży mebli na Allegro. Załóżmy produkt o wartości 200 zł, prowizję 15 % (w kategorii „Meble” prowizja obecnie wynosi 10 %; zakładając wyróżnienie oferty – mamy owe 15 %) i wysyłkę od 10 do 200 zł. I jeszcze jedno założenie: niższa marża. Wcześniej zakładaliśmy dużą marżę na produktach, ale przy meblach nie da się uzyskać aż takich marż. Dlatego przyjąłem marżę o połowę mniejszą (15 % obrotu brutto = marża netto). 

Zysk i koszty przy wysyłce gabarytowej na Allegro

Tabela 6: wpływ zmiany kwoty za wysyłkę na zysk sprzedawcy z uwzględnieniem nowej prowizji od wysyłki, dla założenia 200 zł wartości produktu i prowizji 15 %

Wyniki pokazują, że dopiero przy wysyłce za 180 zł i więcej sprzedawca dochodzi do zera z zyskiem, a potem dokłada do interesu. Wielkość całkowitej prowizji w odniesieniu do wartości samego produktu rośnie od 15,8 % (wysyłka: 10 zł) do 30 % (wysyłka: 200 zł). Warto dodać, że przy tego typu produktach (meble), koszty logistyczne nie wynoszą tyle, ile wcześniej zakładaliśmy (przypomnę: 50 groszy). Tutaj mamy najczęściej duży i twardy karton, jakieś wypełnienie, często dodatkowe elementy usztywniające i inne zabezpieczenia. Koszt logistyczny może wynieść od kilku (powiedzmy: od 5 zł) do kilkunastu, a w skrajnych przypadkach nawet kilkudziesięciu złotych. To z kolei sprawia, że zysk naszego sprzedawcy mebli zmaleje do zera być może już przy przesyłce za 100 zł. Można powiedzieć: „Ej, przecież wystarczy podnieść koszt dostawy i w nim ukryć koszta dodatkowe (logistyczne) oraz prowizję Allegro od dostawy.” No niby tak, ale:

  1. Koszt przesyłki powinien generalnie być rynkowy (czyli konkurencyjny), rozsądny i „pasujący” do wysyłanego produktu. Nie można zatem zbytnio ukrywać dodatkowych kosztów w przesyłce. 
  2. Allegro zabrania zarabiania na dostawie. Innymi słowy: koszt dostawy powinien być taki, ile sprzedawca faktycznie płaci za niego przewoźnikowi. Oczywiście nie przyczepią się, jeśli przesyłka będzie droższa np. o 10 % od średniej. Lecz jeśli przesadzisz z kosztami wysyłki, możesz mieć kłopoty nie tylko ze strony niezadowolonych Klientów, ale także ze strony portalu. 

Podsumowanie i wnioski dla sprzedawców internetowych handlujących na Allegro

Powyższe analizy i liczne przykłady jasno pokazały, że handel na Allegro po 2 kwietnia 2020 nie będzie już taki sam, jak dotychczas. Wprowadzenie prowizji od kosztów dostawy diametralnie zmieni zasady gry. Dotyczy to głównie sprzedawców drobnicy, ale i „wielkogabarytowcy” będą mieli nie lada problem. Wiele innych grup będzie miało problemy, przykładowo: sprzedawcy części elektronicznych, także oferujący używane książki. Najmniej odczują te zmiany sprzedawcy:

  • oferujący produkty w cenie >= 40 zł; 
  • mający opcje dostawy w ramach Allegro Smart!

Nowa zmiana zdaniem wielu sprzedawców jest nieuczciwą praktyką i zgłaszają ją do odpowiednich organów państwowych. Ciężko powiedzieć, czy coś wskórają. Skoro Oficjalny Sklep Allegro cały czas działa, to i prowizja od dostawy może okazać się OK w oczach polskiego prawa. 

Prowizja od kosztów wysyłki jest problematyczna z wielu powodów, których część opisałem powyżej. Można by tak oto podsumować sytuację:

  • Sprzedawca nie będzie wiedział, ile prowizji zapłaci od konkretnej transakcji zanim ona… nie nastąpi. Nawet mając Smarta i produkty powyżej 40 zł nie masz żadnej gwarancji, że dany Klient kupi ze smartem (i nie zapłaci za przesyłkę). To z kolei rodzi problemy z analizą rentowności biznesu na Allegro i dostosowania strategii sprzedażowej. 
  • Sprzedaż bardzo tanich produktów przestanie się opłacać. Z jednej strony zmniejszy się liczby dumpingowców, którzy oferują produkty po 1-3 zł i zarabiają na zawyżonych kosztach dostawy. Jednak przy okazji zmian problemy będą mieli także ci sprzedawcy, którzy mają w ofercie bardzo tanie produkty dla uzupełnienia oferty, przyciągnięcia Klientów, czy „dobijania” do 40 zł Smarta. 
  • Prowizja od wysyłki jest absurdalną zmianą dla firm, które wysyłają palety, wielkogabaryty i przesyłki nietypowe. Dodatkowa opłata wpłynie na znaczne obniżenie ich zysków. Część z nich pewnie wycofa się ze sprzedaży na największym marketplejsie (aaa, nie wiedziałem, jak odmienić: marketplace’ie?) w Polsce. 
  • Zyskają sprzedawcy z Chin, którzy od pewnego czasu działają na Allegro. Tak, tak: byli specjalnie zapraszani przez portal. Mając darmowe wysyłki z Chin, omijając często cło i VAT, będą w uprzywilejowanej pozycji względem Polaków. 
  • Zyska Oficjalny Sklep Allegro. Jak? Ano sami sobie prowizji chyba nie płacą, zatem nowa prowizja od dostawy ich nie zaboli i będą mogli utrzymywać dotychczasowe ceny lub… nieco je podnieść, ale i tak poniżej pułapu, do jakiego będą musieli podnieść je ci sprzedawcy, którzy jednak prowizji uniknąć nie mogą. 
  • Być może zyskają sprzedawcy, którzy oferują produkty w cenach, powiedzmy, „średnich”. Jak? Skoro najtańsi znikną lub podniosą ceny, automatycznie nieco droższe oferty staną się bardziej atrakcyjne cenowo i powinna zwiększyć się ich sprzedaż. Marna to pociecha, skoro ci sprzedawcy przecież także zapłacą nową prowizję od kosztów wysyłki. No ale może przynajmniej wzrost sprzedaży zrekompensuje im te opłaty i wyjdą na tej zmianie na zero. 
  • Produkty, których cena znacznie wzrośnie na Allegro staną się bardziej atrakcyjne w innych kanałach sprzedaży. Czas pokaże, czy sklepy internetowe zaobserwują odczuwalny wzrost sprzedaży po 2 kwietnia. 
  • Na pewno często zdarzy się, że niektóre bardzo tanie produkty u niektórych sprzedawców po 2 kwietnia nie zdrożeją. Dlaczego? Przyczyn może być wiele: być może nie zauważą zmiany zasad (nowej prowizji od dostawy), być może będzie to ich świadoma decyzja, być może nie umieją liczyć – kto ich tam wie. Tak czy owak, będą wielkim problemem dla innych sprzedawców. Gdyby wszyscy podnieśli ceny o podobną kwotę, nie byłoby problemu, gdyż wszyscy utrzymaliby sprzedaż (choć z zawirowaniami). Jeśli natomiast, przykładowo, 95 % sprzedawców danego produktu podniesie cenę, a 5 % – nie, to te 5 % zacznie zbierać zdecydowaną większość tortu. Efekt: ani oni nie zarobią (tylko dołożą do interesu), ani ci, co zrobili podwyżkę – też nie zarobią (bo odpłyną im Klienci). Oczywiście można optymistycznie oczekiwać, że po pewnym czasie owe 5 % zaniżające ceny pobankrutuje i sytuacja się unormuje. Doświadczenie pokazuje jednak, że często tak się nie dzieje – niektórzy najwidoczniej tak bardzo lubią sprzedaż, że cieszy ich sam fakt kolejnych transakcji, a zyski… jakie zyski?
  • Rynek nie znosi próżni. Dlatego obecnie jest jeszcze większe ciśnienie rynku na powstanie konkurentów dla Allegro. Czy powstaną? Czy obecni konkurenci wzmocnią swoja pozycję? Ciężko powiedzieć. Osobiście nie liczę na to zupełnie. 
  • Półtora roku temu Allegro wprowadziło Smart! Projekt okazał się wielkim sukcesem w wymiarze PR, a także w kwestii wzmocnienia pozycji portalu na polskim rynku e-commerce. Jednak ktoś te „darmowe” przesyłki musi finansować. Polscy Klienci potrafią liczyć. Jeśli okazjonalnie kupują, nie wykupią Smarta. Jeśli kupują masowo (jak ja), wtedy kupią tę usługę i zwróci im się ona wielokrotnie. Sam „zarobiłem” na smarcie w ciągu roku jakieś 1500 zł. Nie może dziwić, że Allegro postanowiło obciążyć kosztami swojego pomysłu sprzedawców. Jak? Na trzy sposoby:
    • cały czas ponoszą prowizje w różnych kategoriach oraz niekiedy wprowadzają nowe opłaty i opcje lub powiększają już istniejące; 
    • od 2 kwietnia wprowadzają prowizję od kosztów dostawy; 
    • wprowadzają partycypację sprzedawców w kosztach przesyłek kurierskich, realizowanych w ramach Smarta; na razie częściowo, a docelowo? (pytanie retoryczne). 

Niebawem na Allegro:

  • Kupujący zapłacą więcej za niektóre produkty (szczególnie te najtańsze)
  • Sprzedawcy zarobią mniej, a część odejdzie. 
  • Portal zarobi więcej na prowizji. 

Finalnie:

  • Kupujący zaczną częściej zauważać, że na Allegro jest coraz drożej i warto szukać okazji gdzieś indziej. Oczywiście wygoda zakupów, przyzwyczajenie i siła marki będą dalej robiły swoje. A do tego polskie społeczeństwo jest coraz zamożniejsze, a i ci biedniejsi dostają 500 zł na wydatki… tfu… oczywiście na dziecko. Jednak Klient potrafi liczyć i nie lubi przepłacać. Więc…
  • Sprzedawców na Allegro będzie coraz mniej. Przetrwają najwięksi i / lub najsprytniejsi. I ci, oferujący niszowe produkty. 
  • Serwis będzie zarabiał coraz więcej. Nie ustaną w podwyżkach, dopóki nie doprowadzą do sytuacji, w której przestanie im się to opłacać. A dopóki są Klienci, jest dobrze. A sprzedawcy? Nie są ważni. Co za różnica, czy 10 sprzedawców obsłuży 100 transakcji, czy 5 odejdzie i pozostałych 5 obsłuży po 200? Bez różnicy, bo prowizji zapłacą tyle samo. 

Jedno jest pewne: dziś – bardziej niż kiedykolwiek przedtem – sprzedając na Allegro musisz umieć liczyć. Musisz polubić arkusz kalkulacyjny. Bez niego ani rusz

Prowizję od kosztów dostawy uważam za zmianę tego kalibru, co wprowadzenie kilka lat temu tzw. trafności na Allegro. O ile na trafności jedni stracili, inni zyskali i bilans wyszedł na zero, tak na nowej prowizji od wysyłki zyska głównie portal, a większość z nas straci. Cóż, życie

Polub i udostępnij ten wpis, jeśli uważasz go za wartościowy. Niech Twoi znajomi też mają szansę go przeczytać.

Paweł Krzyworączka i artykuł o prowizji od kosztów wysyłki na Allegro

40 komentarzy

  1. Mogliby wprowadzić pobór prowizji od kwoty powyżej ceny wskazanej w cenniku operatora pocztowego. Np. cennik Poczty Polskiej -> list polecony ekonomiczny 5,90. Sprzedawca pobiera 8 zł. Prowizja da Allegro od różnicy 8-5,90.
    To byłoby uczciwe w stosunku do sprzedawców z „małymi koszykami” tych od drobnicy. Takich jak np. ja 😛

    Odpisz
  2. Rozwiązanie problemu prowizji od kosztu przesyłki w sytuacji, gdy zakup jest na niewielką kwotę leży tak naprawdę po stronie Allegro.

    Jakiś czas temu zwróciłem się do Allegro w tej sprawie z propozycją wprowadzenia nowej funkcjonalności dla Sprzedawców, polegającej na możliwości ustalenia minimalnej kwoty zamówienia, jakie Kupujący może złożyć u danego Sprzedawcy.

    Sprzedawca mógłby taką kwotę ustalać samodzielnie (powiedzmy – np. w przedziale od 0 zł do 40 zł) w Ustawieniach Sprzedaży (w podobny sposób jak to ma np. miejsce obecnie przy ustalaniu kwoty, od której dostępna jest darmowa przesyłka).

    Tego typu rozwiązanie byłoby korzystne zarówno dla Sprzedawców (Kupujący musieliby więcej kupić, żeby móc złożyć zamówienie), jak i dla Allegro (od większego zamówienia jest większa prowizja).

    Niestety – na razie Allegro mnie olało.
    Ale może, gdyby takich głosów jak mój było więcej …

    Odpisz
  3. Jak dla mnie to prowizje na allegro to wielkie nie porozumienie. Zabijają w ten sposób przedsiębiorców.

    Odpisz
  4. Po prostu szukają sposobu jak zarobić na osobach które nie będą wiedziały do końca jak to działa… licząc milionowy ruch i sprzedaż na stronie, ładnie skoczy im suma na plus…

    Odpisz
  5. O wyliczeniach nie będę dyskutowała, bo dużo już głosów na ten temat było.

    Mam inne przemyślenia, dotyczące psychologicznego aspektu sprzedaży/zakupów na allegro.
    Właściwie bardziej zakupów, bo chcę spojrzeć ze strony potencjalnego klienta, który kupuje na allegro, bo je zna, więc ma zaufanie, bo się przyzwyczaił i tak mu wygodniej, niż analizować każdorowazowo, gdzie lepiej: taniej, lepszy towar, bardziej wiarygodny sklep itd…, bo… właśnie, tu po prostu jest mu wygodniej, bo w jednym miejscu i wydaje mu się, że to mu ułatwia życie. No i allegro wciąż się nieźle reklamuje…

    Moje doświadczenie w zakupach internetowych wskazuje, że na allegro bardzo często ani taniej, ani lepiej. Ale, jeśli coś już kupuję, wcale nie tak rzadko, to sprawdzam i ceny i jakość towaru, i wiarygodność sklepu.
    Z tego mi wychodzi w 99%, że lepiej w sklepie internetowym. I tak kupuję.
    Zajmuje to więcej czasu, prawda, ale też, jeśli już coś znam, to tam wracam.

    Po co to piszę? (Zresztą trochę się powtarzam, bo podobny wywód napisałam jakiś czas temu w komentarzu do „Quo vadis allegro?”, o ile dobrze pamiętam)

    Ano dlatego, że faktycznie brakuje dobrej alternatywy dla allegro na naszym rynku, ale powodem tego jest w bardzo dużej mierze fakt, że właśnie klient jest przyzwyczajony i ma zaufanie do tego, co zna. Klient też jest wygodny. Z tych powodów nie będzie chciał tak szybko kupować na innej platformie.

    Nota bene inne platformy, które coś tam próbowały robić, podrabiały allegro zamiast stworzyć coś całkowicie odrębnego, nowego, zaskakująco dobrego. Słaba podróbka giganta nie ma żadnych szans na przebicie się na tym, wcale niełatwym, rynku. (Zrobienie czegoś całkowicie nowego wymaga wiedzy, umiejętności i duuuużo kasy.)

    I właśnie dlatego allegro wciąż działa i ma się dobrze, bo wciąż ma swoich klientów.
    A klient nie patrzy na to, czy Ty, Sprzedawco, masz tu łatwo czy trudno, bo go to przecież guzik obchodzi.

    Reasumując: moim zdaniem byłoby dużo lepiej dla tych, którzy chcą w necie handlować, żeby położyli duży nacisk na idealnie działające sklepy i za wszelką cenę starali się je rozwijać i w nich sprzedawać gros swoich towarów. Szkolili się, jak to robić: towar-nisza-reklama-re-marketing itd itp no i oczywiście idealna obsługa klienta, jak u Pawła 🙂

    I na koniec jeszcze: tak, jak bardzo wielu sprzedawców nie analizuje swoich kosztów/zysków i nie kalkuluje sensowności prowadzonej przez siebie sprzedaży, tak samo znaczna większość klientów nie kalkuluje tak naprawdę swoich zakupów, kierując się najczęściej prostym algorytmem: „(na pierwszy rzut oka) tu jest taniej”; chociaż całość zakupów może się okazać droższa. Ale tej całościowej kalkulacji już nie dokonuje. I to też kolejny powód, dla którego allegro wciąż ma się dobrze.

    Odpisz
  6. Jak już jesteśmy przy temacie nowych warunkach postrzegania kosztów transportu na Allegro, to nurtuje mnie jeden niuans. Dużo mówi się o naliczaniu prowizji od kwoty kosztu transportu, a czemu nie wspomnimy o kolejnym durnym pomyśle, który już niedługo zostanie wprowadzony, a mianowicie wymuszenie na sprzedających pokrywanie części kosztu transportu w przypadku, gdy klient skorzysta z usługi SMART z kurierem: „Sposób rozliczania kosztów przesyłek kurierskich Allegro Smart! Przedłużymy do 29 lutego okres promocyjny, w którym zwracamy pełny koszt przesyłek kurierskich. W ten sposób wspieraliśmy sprzedających w najbardziej intensywnym okresie świątecznym i karnawałowym. Od 1 marca 2020 r. można korzystać z usługi na zmienionych, specjalnych warunkach. Allegro będzie finansować większą część kosztu przesyłki, resztę pokryje sprzedający w formie rabatu, którego udzieli kupującemu. Dzięki temu wspólnie zapewnimy kupującym najatrakcyjniejsze warunki. W zależności od metody dostawy uzyskasz dopłatę 8 zł lub 6 zł”. Cytat zaczerpnięty z oficjalnego komunikatu: https://allegro.pl/pomoc/aktualnosci/zmiany-na-allegro-w-najblizszych-miesiacach-wazne-dla-sprzedajacych-dyK6q0AvKfy

    Odpisz
  7. Niby wielu znawców handlu, ale nikt nie wspomniał o tym, że (najprawdopodobniej) większość sprzedawców przerzuci dodatkowe koszty (lub ich część) na klientów, podwyższając trochę ceny produktów. To nie jest jakieś przełomowe odkrycie, ja się z tym spotykam od około 20 lat (nie tylko na Allegro).

    Odpisz
    • @Bastiano,
      Jak znajdziesz chwilę, to przeczytaj raz jeszcze artykuł. Problem w tym, że tym razem owa podwyżka nie jest taka prosta i oczywista, a jej skutki będą przeróżne. Niektóre tanie produkty (w sensie niskiej ceny w ogóle, np. części elektroniczne) będą na Allegro duuuużo droższe niż w e-sklepach. Ciekawe, jak zareagują na to kupujący. Na pewno część z nich zacznie szukać tych produktów w innych miejscach; zobaczymy, jak to się podzieli procentowo.

      Odpisz
  8. Na samym początku allegro i jakiś czas idea allegro była ok. Mało się wtrącali w kupno sprzedaż. Potem sprzedający winny, a teraz tylko kasa taki moloch wyhodowany na naszej piersi.
    Dawno odszedłem od allegro, bo mogłem, ale to już ktoś kiedyś na jakimś szkoleniu mówił.

    Odpisz
    • @Kazimierz,
      Masz rację. To jest jeden z największych zarzutów wobec Allegro: sprzedawcy oddali im przysługę aktywnie działając na tej platformie przez lata, a teraz nie są traktowani po partnersku. Zresztą obecny właściciel zna to tylko być może z opowieści, więc skąd miałby mieć sentyment do kogokolwiek.

      Odpisz
  9. na szczęście jest ebay, który nie jest tak pazerny jak alledrogo.

    Odpisz
    • @realista,
      Ebay w Polsce? Chyba w teorii. W praktyce: Polacy tam nie kupują, nic tam się nie dzieje. A mówimy tutaj o polskim e-commerce.

      Odpisz
    • E-Bay teraz jest też pazerny. Do naliczanych prowizji na koniec miesiąca dolicza jeszce Vat od tych prowizji

      Odpisz
  10. Allegro dołki kopie pod siebie – kwestia czasu

    Odpisz
    • @fret,
      No niby tak, tylko ta „kwestia czasu” trwa i trwa. Polacy są tak przyzwyczajeni do zakupów na Allegro, że sam zastanawiam się, co się musi stać, by nastąpił odwrót Klientów. Chyba jest to kwestia cen, tzn. najwidoczniej cały czas ceny produktów są akceptowalne dla kupujących.

      Odpisz
  11. Tak się właśnie kończą monopole na rynku. Brak realnej konkurencji, brak równowagi w dbaniu o interesy sprzedających i kupujących i wiele innych. Pamiętajcie, że Allegro ma już dawno zagranicznego właściciela, więc ciężko liczyć tu na jakiekolwiek sentymenty i zawahanie przed drenowaniem sprzedawców, którzy często utrzymują z tego biznesu rodziny. Dopóki Allegro nie będzie miało realnej konkurencji, sytuacja będzie się tylko pogarszać dla sprzedających (koszty prowadzenia biznesu), ale też dla kupujących (wyższe koszty towarów). Allegro finalnie dba przede wszystkim o napełnianie własnej sakiewki.

    Odpisz
    • @Kris,
      Dokładnie tak. Będą dokręcać śrubę sprzedawcom do oporu. A sprzedawcy będą dalej stopniowo podnosili ceny. I dopiero gdy Allegro zorientuje się, że tracą Klientów, wtedy nadejdzie refleksja i zmiany. Choć ciężko mi wyobrazić sobie zmiany w takiej chwili, być może będzie już za późno. No bo jak odwrócić wtedy taką sytuację? Jeśli zacznie się rozszerzać „nastrój społeczny” pod tytułem „na Allegro jest już za drogo, trzeba szukać gdzieś indziej towaru”, to najpewniej przybierze efekt kuli śnieżnej. I wtedy może nie być już ratunku. Udziały w rynku zaczną szybko spadać. I może się okazać, że zostanie tylko Oficjalny Sklep Allegro i garstka dużych graczy. I All stanie się w zasadzie bardzo dużym e-sklepem, z przychodami i dochodami nijak mającymi się do tych dzisiejszych. Może być też tak, że jakiś duży gracz kupi Allegro za jakiś czas i wtedy… mogą być różne scenariusze: od tylko drobnych zmian strategii, po połączenie z jakimś innym serwisem / marką / e-sklepem / marketplace’em.

      Odpisz
  12. Czołem, sorry nie przejrzałem całego artykułu, czytałem nowy regulamin i nie wynikało dla mnie jednoznacznie z niego jedno.

    Sprzedajemy drobnicę, mamy też jeden z bardziej cholowych produktów który był wystawiany przed jeszcze poprzednimi zmianami regulaminu po 1zł. Po wprowadzeniu miminalnej prowizji na poziomie 0,25 prowizja skoczyła do kosmosu, bo aukcję trzeba wyróżnić (co też jest płatne oczywiście). Więc dla 1zł nawet bez jazd prowizja wynosiła 37,5% + coś tam z kosztu wyróżnienia. Te produkty się kupuje głownie w zestawach po kilkadziesiąt, ale to niczego nie zmieniało, bo minimalna prowizja dotyczyła poszczególnego PRODUKTU. Co za tym idzie po zmianach podnieśliśmy mocno koszt 1 sztuki (tak że w zasadzie kiepsko się pozycjonujemy jak ktoś sortuje po cenach – z oczywistych względów sprzedaż spadła), a wprowadziliśmy aukcje zbiorowe, gdzie już prowizja wynosiła bliżej tych sensownych 10%.

    Nowe zasady mówią o liczeniu prowizji od zamówienia zsumowanego z przesyłką, czy jednak zasada o minimalnej prowizji od pojedynczego przedmiotu zostaje utrzymana, czyli w przypadku jeżeli ktoś kupi np. 50 tych produktów za 1zł nadal będziemy mieli jakieś chore prowizje dochodzące do 40%?

    Odpisz
    • Niestety nie ma tutaj edycji, a ja widzę że trochę niejasno napisałem.

      Szczególnie o jednej rzeczy, więc żeby uściślić. Samo wyróżnienie aukcji nie jest darmowe, a dodatkowo zwiększa się prowizja o dodatkowe 50% (czyli mamy 150% bazowej prowizji). Stąd z 25% z ceny 1zł (bo minimalna prowizja od pojedynczego przedmiotu wynosi 25gr) rośnie do tych 37,5%.

      Odpisz
      • @Dawid,
        Zacytuję @kermita z komentarza poniżej: „sprzedaż 1zł prowizja pozostaje 25% a wysyłka jest liczona według kategorii w moim przypadku 11%. w żadnym wypadku nie jest to liczone towar + koszt wysyłki x 11%”
        Podejrzewam, że do 2 kwietnia Allegro wyklaruje te wyliczenia, bo na razie nie jest to w 100 % jasne. To, że dla produktu za 1 zł zostaje bazowe 25 groszy – OK. A co z wyróżnieniem i jego wpływem na wielkość prowizji od kosztów dostawy? Myślę, że powinno być tak:
        1) Prowizja od sprzedaży swoją drogą: czyli np. produkt za x zł, prowizja w danej kategorii y + wyróżnienie = ileś tam prowizji od produktu.
        2) Prowizja od wysyłki: zawsze kwota wysyłki razy wielkość prowizji w danej kategorii.
        Choć nawet takie warunki są nieco dziwaczne, bo dlaczego prowizja od dostawy ma zależeć od kategorii? Nie lepiej zrobić stałą prowizję dla wysyłki, np. 10 %?
        Póki co, Allegro używa zwrotu „prowizją od sprzedaży obejmiemy wartość całej transakcji – łącznie z kosztem dostawy opłaconym przez kupującego.” A w przytaczanych przykładach nie odnoszą się do wyróżnionych ofert ani minimalnej prowizji 0,25 zł. Dodam, że wiele razy się zdarzało, iż pracownicy portalu zmieniali zdanie albo przyznawali się do błędnych informacji przekazywanych sprzedawcom. Myślę, że na jednoznaczne interpretacje musimy jeszcze chwilę poczekać.

        Odpisz
        • Dzięki.

          To jest tragiczne, bo sortowania po aukcji zbiorowej sensownego nie ma, a obecnie to wygląda tak.

          Kupujesz 10sztuk na wyróznionej aukcji „1szt po 1zł” – zapłacisz 10zł za zakupy, ja zapłacę 3,75zł prowizji.

          Kupisz 10 sztuk na wyróżnionej aukcji „10 sztuk za 10zł” = zapłacisz 10zł, ja zapłacę ok 1,50 prowizji(przy 10% prowizji w danej kategorii).

          Teraz jeszcze do tego doliczyć tę paranoję z wysyłkami i jest kompletna porażka.

          Odpisz
  13. Z tego co ja rozumiem, prowizja od wysyłki będzie liczona od bazowej prowizji kategorii bez wpływu na to czy ofertę wyróżnimy (50% prowizja podstawowej). Związku z tym tabela 4 wprowadza w błąd.

    Odpisz
    • @Wojtek,
      Jesteś pewien? Podaj proszę źródło tej wiedzy. Wszędzie widziałem tylko opis „będziemy liczyli prowizję od produktu i dostawy”. Także przykłady przytaczane przez samo Allegro sugerują taki model obliczeniowy. Jeśli jest inaczej, to oczywiście zmienię obliczenia i opis. Ale muszę mieć potwierdzenie, że na pewno tak jest.

      Odpisz
  14. Jest mała nieścisłość w wyliczeniach. Na Allegro minimalna wartość jednorazowo naliczonej prowizji za każdą sztukę wynosi 0,25 PLN. Zakładając, że sprzedawca oferuje produkt za 1 zł to samej podstawowej prowizji od sprzedaży zapłaci 0,25 PLN czyli 25% od wartości produktu.

    Odpisz
    • @Przemysław,
      Tak, już wcześniej zwrócił na to uwagę Robert. Zrobię ponowne obliczenia i podmienię tabelę i opisy. Dziękuję za czujność.

      Odpisz
    • To dlatego tak cisną na to badziewne Allegro Lokalnie, ale tam nikt nie chce sprzedawać, więc niejako to połączyli ze zwykłym Allegro. Chcieli pewnie wypchnąć drobnicę i „niefirmowców” z głównego Allegro, ale im się to nie udało i teraz zmieniają strategię, więc nie wiadomo czy ta dodatkowa opłata wejdzie w kwietniu. Chyba, że właśnie tą opłatą chcą na siłę wypchnąć drobnicę poza Allegro…

      Odpisz
      • @Dario,
        Opłata na 100 % wejdzie, nie ma się co łudzić. Być może z jakichś względów (np. technicznych) nieco przedłużą jej wprowadzenie, ale nie liczyłbym, że wycofają się z tego pomysłu.

        Odpisz
  15. Minimalna prowizja na allegro to 25 groszy więc przy cenie produktu 1 zł wynosi ona 25%

    Odpisz
    • @Robert,
      Wiem o tym, ale nie chciałem już mieszać w wyliczeniach. Choć faktycznie tabela 4 powinna być uaktualniona.

      Odpisz
    • Ale jak dodasz do 1z kwotę wysyłki to już nie będzie 25 groszy. Co do tych wyliczeń lepiej dołożyć 10% do wysyłki przy tanich produktach niż podnosić ceny. Prowizja allegro od wysyłki staje się dodatkowym kosztem wysyłki.

      Odpisz
      • @cienki,
        Tak, oczywiście: minimalna prowizja to 25 groszy, ale jak dojdzie prowizja od produktu i od wysyłki, to zawsze przekroczy owe 25 groszy, zatem wtedy wyliczanie procentowe prowizji zostaje. Poprawiłem wyliczenia i obecnie wszystko powinno być w porządku.
        Jak chcesz podnieść o 10% koszt dostawy, jeśli większość kręci się wokół paczkomatów allegrowych i poczty allegrowej? Tam mamy z góry narzucone maksymalne kwoty i nic nie zrobimy. A wyłączenie tych form dostawy i pozbycie się smarta nie ma sensu – straty sprzedażowe będą bardzo duże.

        Odpisz
        • Witam
          Zadałem pytanie allegro odnośnie liczenia prowizji
          i jest tak
          sprzedaż 1zł prowizja pozostaje 25%
          a wysyłka jest liczona według kategorii w moim przypadku 11%
          w żadnym wypadku nie jest to liczone towar + koszt wysyłki x 11%
          ale to nie ma znaczenia dla mnie ponieważ w moim przypadku znikną takie oferty

          Odpisz
          • @kermit,
            Dzięki za to info. W takim razie czeka mnie ponowna zabawa z przeliczaniem.

  16. Szczerze mówiąc, na Allegro niewiele się znam, więc wymądrzał się nie będę. Od zakupów na tym portalu jest moja żona, ona tam śmiga jak ten struś… Jednak artykuł ten zainspirował mnie do przemyśleń na temat mechanizmów sprzedaży i prowizji, jakie ten portal u siebie praktykuje. Wysokość opisanych tu prowizji od sprzedaży powala (w sensie negatywnym). Sprzedającemu nie wolno (mimo wysokich prowizji) promować swojej marki. A już szczytem jest sprzedawanie na Allegro przez Allegro. Przecież to jakaś kpina jest…
    No ale podobno dużemu wolno.

    Chciałem przy tej okazji spytać: czy istnieje jakaś realna (obecna lub nadchodząca) konkurencja dla Allegro?

    Pozdrawiam.

    Odpisz
    • @Włodzimierz,
      Dzięki za komentarz.
      Wysokość prowizji na Allegro nie jest największym problemem. Wyobraźmy sobie, że jest jedna prowizja od sprzedaży wynosząca np. 30%. Wysoka? Jasne, że tak. Ale jeśli warunki sprzedaży na platformie tego typu są jasne, nie ma problemu. Sprzedawcy zwiększają ceny – i tyle. Oczywiście skutkuje to tym, że to ostatecznie Klient więcej płaci za towar. Ale jeśli lubi zakupy na Allegro, niechaj płaci. Oczywiście nie można tak podnosić opłat i cen w nieskończoność, bo w końcu odpływ Klientów z Allegro przekroczy zyski platformy z opłat nakładanych na sprzedawców. No ale tutaj o tym nie mówimy.
      Problem leży gdzie indziej: chodzi o jasność opłat oraz możliwość ich przewidywania i kalkulacji. A to obecnie na Allegro leży. Opłat jest naprawdę sporo i czasami są dość zawiłe. Każda akcja promocyjna ma swój regulamin. Regulamin Allegro co chwilę się zmienia. Trzeba na bieżąco wszystko śledzić, bo można się nagle obudzić z przysłowiową ręką w nocniku. Prawda jest taka, że już teraz wielu sprzedawców nie ogarnia kosztów funkcjonowania na Allegro i nawet nie mają świadomości, że są pod wodą.
      No i ta nowa nieszczęsna prowizja od kosztów dostawy. Nie sama w sobie jest problemem, bo można powiedzieć, że to po prostu kolejna podwyżka na Allegro. Głównym problemem jest to, że sprzedawca nie wie z góry, ile zapłaci prowizji przy konkretnej transakcji, gdyż nie ma szklanej kuli i nie wie:
      1) jaki rodzaj dostawy wybierze kupujący;
      2) czy wartość koszyka przekroczy 40 zł i będzie możliwy Smart!;
      3) czy Klient ma Smarta;
      4) czy Klient skorzysta z formy dostawy objętej Smartem i nie zapłaci za dostawę, czy nie.
      I jak tu kalkulować biznes? Można oczywiście na pałę porobić podwyżki cen, tylko czy o to chodzi? Kto na tym finalnie skorzysta?

      PS Realnej konkurencji nie ma, jeśli chodzi o typowy marketplace. Jest AliExpress, jest straszenie wejściem Amazona, są mali gracze (np. Empik, Carrefour), bywają platformy tematyczne / specjalistyczne (np. Etsy), niektórzy dłubią na OLX, sprzedają na FB, no i są e-sklepy. Jednak dla tysięcy sprzedawców to właśnie Allegro jest albo jedynym kanałem sprzedażowym, albo zdecydowanie dominującym.

      Odpisz
      • Ja niestety nacięłam się przez kilka miesięcy na ich zapisie w regulaminie, że za produkty pobierana jest opłata minimum 0,25zł. A sprzedając część produktów po cenie 1,00zł praktycznie zżerało cały zysk bo jeszcze przy aukcji wyróżnionej prowizja wynosiła 37,5%! Przy zróżnicowanej sprzedaży kwotowej trochę nam zajęło, co się dzieje a potem niesmak do allegro pozostał… Duża część sprzedawców jeszcze pewnie do tego nie doszła bo w mojej branży sprzedają namiętnie produkty po 1,00zł.
        Teraz ta akcja z prowizją od wysyłki prawdopodobnie skończy się pożegnaniem allegro (większość sprzedawanych produktów ma ceny 1-5zł przy cenie przesyłek rzędu 7,00-16,00zł (rejestrowane), więc wg wyliczeń nie opłaca się na allegro taki biznes)…

        Odpisz
        • @Justyna,
          Jeśli chodzi o opłaty, to nie ma wyjścia: trzeba uważnie czytać regulaminy i wszystkie warunki dodatkowe. Winą Allegro jest zawiłość tychże zasad, jednak tutaj kluczowa jest uważność sprzedawcy. Musimy sami o siebie zadbać.
          Zgadza się: część sprzedawców nie umie liczyć. Kiedyś tłumaczyłem to sobie, że najwidoczniej jest to część ich strategii, że celowo niektóre produkty sprzedają pod wodą, by zarabiać na innych, albo sumarycznie na większym koszyku, na przyciąganiu ruchu, powrotach Klientów. To jednak może tłumaczyć tylko niektórych sprzedawców z niskimi cenami. Wiele osób dopłaca do biznesu allegrowego. A czy wiąże się to z ich roztargnieniem, problemami analitycznymi, czy wręcz głupotą – tego nie wiemy.
          Tak, sprzedaż drobnicy przestanie się opłacać po 2 kwietnia. Dlatego mamy teraz dwa miesiące na zmianę strategii przez wielu sprzedających. Jednak jak zwykle spora część sprzedawców po 2.04.2020 będzie sprzedawała po dotychczasowych cenach…

          Odpisz
    • Z tego co wiem, to zainteresował się tym (sprzedawanie na Allegro przez Allegro) UOKiK po wielokrotnych interwencjach sprzedających, którzy oskarżają Allegro o nieuczciwą konkurencję. Podobno wymuszali na sprzedających ujawnienie dostawców, a potem sami się u nich zaopatrywali i sprzedawali poniżej cen innych ofert. To jest jakaś farsa, ale jak im nikt nie dokopie, to dalej będą robić co chcą.

      Odpisz
      • @Dario,
        Póki co, OSA (Oficjalny Sklep Allegro) dalej działa, więc chyba ten model jest zgodny z polskim prawem. A jeśli nie jest, to żyjemy w państwie teoretycznym, jakby to pewnie ujął jakiś polityk.
        Z wymuszaniem ujawniania dostawców, to myślę, że jednak plotki.

        Odpisz

Pozostaw odpowiedź Dawid Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: zasady rozsądnego komentowania.
1. Daruj sobie komentarze typu "Dobry wpis", "Gratulacje! link.pl" itp.
2. Komentuj tak, jakbyś chciał, aby u Ciebie komentowano.
3. Podawaj w formularzu Twój prawdziwy adres e-mail (jest bezpieczny!)
4. Link do Twojej strony WWW (w podpisie) pokaże się dopiero wtedy, gdy napiszesz 5-ty komentarz na ebiznesy.pl. Pamiętaj jednak, aby zawsze podawać ten sam adres mailowy (komentarze zliczane są właśnie po mailu).

Zaniżanie cen - śmierć biznesu
Wojna cenowa, najniższe ceny, zaniżanie cen i prosta droga do upadku firmy

O strategiach cenowych w różnych kontekstach pisałem już kilkukrotnie na blogu. Zająłem się podejściem do ustalania cen wysyłki na Allegro. Analizowałem magię cyfry "9". A także omówiłem absolutnie kluczowe zagadnienie, które ochrzciłem mianem "ceny w głowie Klienta". Wspominałem także wiele razy o ustalaniu cen, strategiach "premium", czy niecenowych elementach wpływających na sprzedaż. Jednak nigdy nie […]

Zamknij