Profile, czyli niezbędny krok podczas pozycjonowania

Profile, czyli niezbędny krok podczas pozycjonowania

Mamy kwiecień 2014 roku. Pozycjonowanie w Google jest coraz trudniejsze. Składa się na to szereg czynników, w tym między innymi:

  • Stale rosnąca konkurencja. Nigdy już nie będzie łatwiej – czeka nas ciągły wzrost konkurencji. Top10 w wyszukiwarce to zawsze 10 miejsc, a chętnych do ich obsadzenia stale przybywa.
  • Zmiany w algorytmie wyszukiwarki Google. Nie wszystkie zmiany nam się podobają, nie wszystkie są udane, nie zawsze wiadomo, co robić. Ale z tym nie wygramy: trzeba się edukować, próbować, testować, wyciągać wnioski, dostosowywać się.
  • Obsesja G na punkcie anchor tekstów. To prawdziwa plaga obecnie. Boimy się „linkować anchorami”, czyli słowami kluczowymi typu „blog o e-biznesie”, „e-biznes”, „pozycjonowanie w Google” itp., bo Wielkie G lubi dawać kary „za anchory”.
  • Musimy uważać na słabe linki. To dlatego masowe zdobywanie linków ze słabych katalogów – prowadzone bez odpowiedniego, wcześniej zbudowanego profilu BL (BL=backlink, czyli link prowadzący do pozycjonowanej strony z innej domeny) – może skończyć się filtrem, czyli pogorszeniem widoczności naszego serwisu w wynikach wyszukiwania.

To oczywiście tylko kilka obszarów, które dają nam obecnie w przysłowiową kość i na które musimy uważać.

No dobrze, ale przecież musimy zdobywać linki, jeśli chcemy być wysoko, prawda? Poza nielicznymi wyjątkami, gdzie garść mocnych linków wystarcza do osiągnięcia zadowalających wyników, jest to prawdą: bez linków nie ma co marzyć o tysiącach unikalnych odwiedzających dziennie. Powstaje pytanie: jak żyć? jak linkować? czy jest jakieś rozwiązanie? Otóż jest wiele sposobów na ciężkie czasy pozycjonerskie, a jednym z nich są tzw. profile (do których za chwilę przejdę).

Jak generalnie wygląda linkowanie?

Google by chciało, żebyśmy nie pozycjonowali naszych serwisów, żeby linki do naszych stron pojawiały się spontanicznie w sieci. Rzeczywistość jednak zmusza nas do samodzielnego zdobywania linków. Nie mam nic przeciwko strategiom, które mogą przynosić w pełni naturalne linki (np. strategia ekspercka, czy ogólnie mówiąc: link baiting), jednak najczęściej ani nie mamy na to czasu, ani nie mamy zasobów, a niejednokrotnie działamy w takiej niszy, że jest to po prostu bardzo trudne w realizacji. Zatem zdobywamy linki sami, skoro inni nie garną się zbytnio do linkowania naszego serwisu.

Linki zdobywamy na różne sposoby: dodajemy stronę do mocnych katalogów, piszemy artykuły gościnne, np. prowadzimy bloga i z niego linkujemy do sklepu, piszemy komentarze na blogach, udzielamy się na forach, wymieniamy się linkami, czy kupujemy kilka linków site-wide. Te wszystkie działania mają nam pomóc w zdobyciu wysokich pozycji na wiele fraz średnio konkurencyjnych, oraz na garstkę fraz trudnych (frazy łatwe i bardzo łatwe najczęściej załatwimy samą treścią i optymalizacją pod silnik wyszukiwarki).

Czy jest coś złego w wyżej wymienionych technikach zdobywania linków? Generalnie: nie. Jest jednak kilka kwestii, które przeszkadzają nam w pozycjonowaniu, które mogą nie dać nam spokojnie spać. Są to m.in.:

  • Problem z anchorami, na jakich nam zależy. Ponieważ Google ma obecnie obsesję na punkcie anchorów, dlatego musimy bardzo uważać. Kiedyś masowe katalogowanie z linkami w postaci dokładnych anchorów dawało świetne rezultaty i było względnie bezpieczne. Dziś już tak nie jest: nie możemy już tego robić w sposób masowy, trzeba ważyć niemal każdy link.
  • Problem z profilem linków. Powyżej wymieniłem całkiem spory wachlarz źródeł linków, choć przecież to nie wszystkie, jakie możemy mieć. A przecież i na to często nie mamy czasu. Wiele osób ogranicza się do katalogowania (często kupionego w formie gotowej usługi), a na inne techniki nie ma czasu lub nawet wiedzy. Zatem bolączką wielu domen / serwisów jest mała różnorodność źródeł BL.
  • Problem ze słabymi linkami, a konkretnie: z domenami, z których mamy linki. Co tu dużo mówić: im lepszy serwis, tym trudniej zdobyć z niego odnośnik. Efekt? Większość linków, które prowadzą do naszych stron, to linki słabe.
  • Problem z brakiem „parasola ochronnego”. Tak naprawdę można by w miarę bezpiecznie zdobywać linki, robiąc to z większym rozmachem, szerzej, częściej z anchorami, na jakich nam zależy. Jest jednak jeden podstawowy, wręcz absolutnie niezbędny warunek: musisz mieć dobry profil linków, zanim zaczniesz agresywniej i śmielej linkować.

Gdy już wiesz, co stanowi problem, przejdźmy do jednego z najlepszych sposobów jego rozwiązania. A są nim „profile”.

Co to są „profile”?

Jest w sieci mnóstwo serwisów, na których można założyć tzw. profil. Na czym to polega i skąd się wzięło? Aby udzielać się w ramach jakiejś społeczności, najczęściej trzeba mieć własne konto. Z reguły zakładamy je podając własne imię i adres e-mail. Po chwili mamy już konto w danym serwisie: forum, portalu społecznościowym, wortalu tematycznym lub innym tego typu serwisie.

Chyba każdy tego typu serwis pozwala edytować własne dane. I to właśnie jest Twój profil: miejsce, gdzie znajdują się informacje o Tobie.

Takie profile mogą mieć trojaki charakter, jeśli chodzi o ich widoczność dla innych użytkowników:

  1. mogą być widoczne tylko dla właściciela danego profilu,
  2. mogą być widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników serwisu,
  3. mogą być widoczne dla każdego.

Pierwsze dwa przypadki powodują, że taki profil jest dla nas bezużyteczny z punktu widzenia pozycjonowania. Przykład takiego serwisu pokazuję poniżej: to moje Forum.ebiznesy.pl. Oto mój profil: http://forum.ebiznesy.pl/uzytkownik/Pawe%C5%82%20%27krzywy%27%20Krzywor%C4%85czka/.

Profil Pawła Krzyworączki na Forum e-biznesu

Na powyższych zrzucie ekranowym pokazałem widok mojego profilu, gdy jestem zalogowany. Każdy inny zalogowany użytkownik widzi to samo.

A poniżej zrzut ekranu, jaki widzi ktoś, kto nie jest zalogowany.

Musisz być zalogowany

Jaki z tego wniosek? Google nie widzi tego profilu, więc backlink w jego treści nic nam nie da pozycjonersko. Jedynie zalogowani użytkownicy – gdy wejdą na nasz profil – mogą kliknąć link i wejść na nasz serwis (co oczywiście będzie dla nas wartościowe).

Kolejną sprawą jest możliwość indeksowania profilu przez wyszukiwarkę. Gdy oglądasz jakiś profil, zajrzyj do kodu strony (wykorzystaj skrót klawiaturowy: ctrl + u) i znajdź meta robots (żeby nie szukać przez kilka minut, skorzystaj ze skrótu: ctrl + f i wpisz „robots” w pole wyszukiwania), czyli meta tag odpowiedzialny za sterowanie robotami Google. Mogą zajść trzy różne przypadki:

  1. Nie znajdziesz meta robots. Co to oznacza? Że profil będzie indeksowalny, ponieważ brak tego znacznika jest domyślną zgodą na indeksowanie.
  2. Znajdziesz ten tag z wpisem „index” – oznacza to, że profil może być indeksowany.
  3. Pojawi się „noindex” – taki profil z punktu widzenia pozycjonowania nie ma znaczenia, bowiem G go nie zaindeksuje i link z profilu nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu rankingu.

Poniżej pokazałem przykład profilu, który ma „index”.

Meta robots index

Jest jeszcze jeden aspekt związany z profilami, który musisz brać pod uwagę: chodzi o możliwość wstawienia klikalnego linka. Jeśli się nie da, wtedy nie skorzystasz pozycjonersko.

Profile oczywiście bywają bardzo różne. Czasami możesz:

  • dać 1 link, 2 linki, a czasami nawet więcej,
  • dać „goły” link, a czasami dać dłuższy opis – czasem nawet z linkiem w treści,
  • wstawić adres w postaci URL-a, czyli np. http://tabletoid.pl/, a czasami z dowolnym anchorem, np. akcesoria do tabletu,
  • uzyskać link „dofollow”, a czasami tylko „nofollow” (do tego za chwilę jeszcze wrócimy).

Pamiętaj, że jeśli możesz wstawić link w profilu, to już „jesteś w domu”.

Podsumowując. Aby tworzenie profilu pod zdobycie linka na danym serwisie miało sen, musi być:

  1. profil widoczny dla niezalogowanych użytkowników, czyli dla każdego,
  2. meta robots z „index” (lub brak tego meta tagu),
  3. możliwość wstawienia aktywnego (czyli klikalnego) odnośnika w treści profilu.

Dlaczego linki z profili są takie ważne?

Wspomniałem wcześniej o tym, że profile (a konkretnie: linki z profili) są jednym z najlepszych sposobów na rozwiązanie problemu profilu backlinków. Dlaczego tak się dzieje? Podstawowe czynniki są następujące:

  • W pozycjonowaniu ważna jest ilość domen, z jakich masz odnośniki. Zatem lepiej mieć 100 BL ze 100 domen (po jednym linku z każdego serwisu) niż 1000BL z 10 domen (czyli po 100 linków na serwis). Ilość serwisów, na których możesz utworzyć profil jest ogromna (tysiące; mówię o serwisach polskich i zagranicznych), dlatego profile idealnie nadają się do tego zadania.
  • Dla Google liczy się „zaufanie”. Co to znaczy? Każdy serwis internetowy z biegiem czasu i bagażu BL zdobywa w oczach Wielkiego G tzw. zaufanie. W prostych słowach można to ująć tak: „Ta strona istnieje już od kilku lat w sieci, ma dużo podstron z unikalną treścią, ma dużo odwiedzin z przeróżnych źródeł, cały czas się rozwija, a do tego ma szeroki wachlarz odnośników – w tym z wartościowych (także zaufanych) stron. OK, zatem to jest strona, której ufamy: na tej stronie nie spodziewamy się spamu, manipulowania PageRankiem. To po prostu wartościowy serwis.” Zatem zdobywając linki z profili, zbierasz bardzo wartościowe odnośniki, bowiem pochodzące z zaufanych (dla G) serwisów.
  • „Naturalność” linków. Choć ten argument wielu osobom wyda się kontrowersyjny, uważam, że tak właśnie jest. Co prawda Google wie, że istnieje „proceder profilowy”, czyli że pozycjonerzy masowo wykorzystują profile do zdobywania linków. Pytam: co z tego? Przecież takie profile zakładają zarówno pozycjonerzy w wiadomych celach, jak i zwykli użytkownicy. I jak G ma odróżnić jednych od drugich? Najczęściej nie jest to możliwe. A czy ukaranie wszystkich miałoby sens? Odpowiedź jest oczywista: nie. Zatem profile są doskonałą inwestycją, jeśli są robione z głową (o tym za chwilę).
  • Mieszanka „dofollow” i „nofollow”. Jeśli link jest „dofollow”, wtedy przekazuje bezpośrednio siłę pozycjonerską (tzw. „link juice”, czyli „seo-soczek”) i zaufanie. A jeśli jest „nofollow”, wtedy nie przekazuje siły, ale zaufanie – tak. Musisz zatem dbać o to, by do Twojego serwisu prowadziły zarówno linki „dofollow”, jak i „nofollow”. Profile wręcz naturalnie nadają się do tego celu, ponieważ część z nich ma możliwość zamieszczenia linka (lub linków) jednego typu, a część – drugiego.
  • Możesz je zlecić. Tak, to jedna z podstawowych zalet profili: możesz zlecić ich stworzenie i podlinkowanie (o tym za chwilę) i zaoszczędzić masę czasu.
  • Linki z profili są bezpieczne. Nie znam przypadku, żeby ktoś dostał filtr za takie odnośniki. Jednak tutaj jedna uwaga: pamiętaj, że dywersyfikacja BL to rzecz święta. Dlatego linki z profili niech będą częścią całej układanki, a nie dominantem absolutnym.

No dobrze. Doszliśmy do miejsca, w którym powinniśmy odpowiedzieć sobie jeszcze na 3 pytania:

  1. Jak właściwie pozycjonować profilami?
  2. Jakich efektów można spodziewać się po profilach?
  3. Czy lepiej robić to samodzielnie, czy zlecić?

Przejdźmy zatem do powyższych kwestii.

Jak właściwie pozycjonować profilami?

Sprawa jest dość prosta, choć czasochłonna. Oto przepis na dobre „profilowanie”:

  • Zrób listę miejsc, gdzie możesz dodać profil. Poszukaj w sieci – jest wiele gotowych list, podanych na tacy.
  • Wyselekcjonuj te, które spełniają podane przeze mnie wyżej kryteria (widoczność, „index”, klikalny odnośnik).
  • Zastanów się, który serwis chcesz linkować i na jakie frazy kluczowe. Możesz linkować zarówno do strony głównej, jak i do ważnych działów serwisu (np. domena.pl/blog). Jako anchory dawaj mieszankę:
    • pełny adres url, typu: http://ebiznesy.pl
    • sama domena, czyli: ebiznesy.pl
    • czasami wspomniana podstrona, np.: ebiznesy.pl/szkolenia
    • frazy kluczowe, na jakich Ci zależy, np.: blog o e-biznesie,
    • rozbudowane frazy, z zabudowaniem fraz najważniejszych, typu: Paweł Krzyworączka i blog o e-biznesie
  • Przygotuj przynajmniej kilka opisów Twojego serwisu. Niech będą dłuższe i krótsze, ponieważ natrafisz na różne limity ilości znaków w profilach. Twórz opisy z synonimami, by jeszcze bardziej je zróżnicować (synonimizacja opisów to dłuższy temat, może niebawem coś skrobnę o tym).
  • Załóż nową skrzynkę pocztową (polecam gmail.com). Przygotuj także login i hasło, jakimi będziesz posługiwać się w profilach. Oczywiście login zależy od Twojej strategii: czy chcesz się pokazywać, czy raczej nie. Możliwości masz wiele, przykładowo:
    • Paweł Krzyworączka
    • Paweł K
    • Paweł z serwisu ebiznesy.pl
    • PaulK
    • heniek87
    • ebiznesman itp.
  • No i zacznij zakładać profile. Robisz to następująco:
    • Wchodzisz na daną stronę. Klikasz „zarejestruj się”. Podajesz skrzynkę mailową i wymyślony login. Najczęściej przyjdzie mail, w którym będzie link do potwierdzenia chęci założenia konta. Oczywiście klikasz go i już masz aktywne konto.
    • Zaloguj się do profilu i go uzupełnij. Podaj te dane, które uważasz za słuszne. Oczywiście kluczowe będzie podanie adresu strony, do której chcesz zdobyć link.
  • Następnie musisz podlinkować założony profil, by roboty Google na niego weszły i zaindeksowały go. Tylko w taki sposób osiągniesz cel: link zacznie liczyć się w rankingu. Jak podlinkować wpis? Jest na to wiele sposobów. Możesz:
    • dodać link do profilu na którymś ze swoich serwisów,
    • dodać link w innym profilu (czyli polinkować profile między sobą),
    • wrzucić link w podpisie na jakimś forum,
    • dodać odnośnik w katalogu, preclu (ręcznie lub z użyciem automatu, typu Publiker),
    • skorzystać z jakiegoś serwisu lub usługi (darmowej lub płatnej) do podlinkowywania,
    • napisać choć jeden post, komentarz, wpis w danym serwisie (o tym za chwilę szerzej),
    • zlecić podlinkowanie.
  • To wszystko. Pozostaje Ci monitorowanie, czy serwisy zostały zaindeksowane. Polecam Ci darmowy program Mariusza Kołacza (sam używam). Jeśli jakiś profil po kilku tygodniach dalej nie jest zaindeksowany, podlinkuj go kolejny raz i czekaj.

Jakich efektów można spodziewać się po profilach?

Najpewniej interesuje Cię to, jakich efektów możesz się spodziewać po linkach z profili. Pokażę to na przykładzie.

Pewnie zaskoczę wiele osób (w tym pozycjonerów) tym, że podam domenę, którą linkowałem z profili (choć zrzuty ekranowe pokażę nieco enigmatycznie, ze względu na konkurencję). I powiem Ci za chwilę, dlaczego nie boję się ją podać.

Otóż „profilowanie” zostało przeprowadzone dla mojego sklepu z akcesoriami do tabletów: http://tabletoid.pl. Profilowanie zleciłem (o tym za chwilę). Po wykonaniu profilowania osiągnąłem 4 interesujące mnie efekty. Oto one:

1. Zdobyłem 300 BL z 300 domen, znajdujących się na różnych serwerach. Zatem znakomicie zróżnicowałem i uzupełniłem swój profil linków (który i tak dobrze się prezentował).

2. Wzmocniłem kilka ważnych fraz, na których mi zależało (i które były anchorami w profilach). Pozycje jednej z tych fraz pokazuję na zrzucie poniżej.

Pozycje sklepu Tabletoid.pl

Być może nie wygląda to imponująco, jednak dla mnie zmiana z 3-4 pozycji na 2-3 jest bardzo istotna. Docelowo planuję być na tę frazę na pierwszej pozycji, a profile miały przygotować grunt pod kolejne działania.

3. Wzmocniłem mnóstwo innych fraz, niejako „przy okazji”. A owo wzmocnienie w sposób oczywisty wpłynęło za wzrost odwiedzin. W moim przypadku było to około 10% wzrostu (patrz zrzut poniżej).

Wzrost wejść dzięki profilom

Na początku wzrost był o wiele większy (około 20-30%), jednak było to spowodowane m.in. przez odwiedziny moderatorów i administratorów, którzy sprawdzali profile. Tak więc owo 10% można uznać w tym przypadku za trwały wzrost (o ile oczywiście można mówić o czymś trwałym w SEO). Biorąc pod uwagę, że 10% więcej unikalnych odwiedzających przekłada się na 10% więcej przychodów, taka inwestycja szybko się zwraca.

4. Przygotowałem grunt pod rozwijanie profili. Wspomniałem wcześniej o dwóch sprawach:

  • że można „profilowanie” wykorzystać jeszcze lepiej,
  • że nie boję się podać publicznie, dla jakiej domeny zleciłem profile.

Dlaczego? Ponieważ dla mnie to zlecenie nie miało na celu tylko prostego zdobycia wielu linków. Po prostu zleciłem założenie profili, które chcę rozwijać – czyli udzielać się na tych serwisach. Czy jest w tym coś złego? Czy nie można zlecić takiego zadania? Chcę pisać na wielu serwisach, więc muszę mieć profile. A że chcę zaoszczędzić czas, to zlecam ten proces. Czy byłby sens ukarać mnie za to? Moim zdaniem: nie.

Powstaje zasadne pytanie: czy tylko „ściemniam”, czy jednak faktycznie będę się udzielał na tych serwisach? Odpowiedź jest prosta: już się udzielam. Powstaje drugie pytanie: po co to robię. Oto 3 powody:

  • Pamiętaj, że wielu moderatorów, administratorów i właścicieli takich serwisów doskonale zdaje sobie sprawę, że pozycjonerzy wykorzystują profile do linkowania. Dlatego często usuwają takie profile. Kiedy najczęściej to robią? Gdy powstanie profil z linkiem, i tyle, nic się nie dzieje, użytkownik się nie udziela. Recepta jest prosta: udzielać się w danym serwisie, a nasz profil nie powinien zostać skasowany.
  • Budowa takich serwisów najczęściej jest taka, że udzielając się (np. pisząc komentarze) za każdym razem masz link w podpisie, który prowadzi właśnie do profilu. Co dzięki temu zyskujesz (poza wspomnianym zabezpieczeniem profilu przed kasacją)? Trzy korzyści:
    • zagwarantujesz sobie indeksację profilu, ponieważ będą prowadziły do niego odnośniki z zaindeksowanych podstron danego serwisu (z tych, gdzie się udzielasz),
    • wzmocnisz profil, a tym samym link wychodzący z niego; im więcej razy się udzielisz, tym profil będzie mocniejszy,
    • zyskasz dodatkowe wejścia osób, które widząc Twój wpis wejdą (przez link w podpisie) na Twój profil, a następnie klikną odnośnik i przejdą na Twoją stronę.
  • I w końcu po trzecie: czuję się niejako zobowiązany działać na tych serwisach. W pewnym sensie je wykorzystuję (pozycjonersko), więc chcę dać coś od siebie. Ot, taka wymiana.

Czy lepiej robić to samodzielnie, czy zlecić?

Została nam przedostatnia kwestia: czy lepiej outsourcować zakładanie profili, czy jednak lepiej zrobić to samodzielnie? Do niedawna robiłem takie rzeczy tylko ręcznie – samemu, lub pomagał mi brat, czasami innych współpracownik. Jednak jakiś czas temu napisał do mnie Jakub Brożyna, właściciel sklepu z usługami pozycjonerskimi: seosklep24.pl. Zapytał, czy jest jakaś szansa wykupienia u mnie reklamy (na blogu, forum, czy mailingu). Odpisałem mu przekornie, że proponuję coś takiego:

  • Ponieważ polecam tylko to, co znam, czemu ufam i w co wierzę, dlatego musiałem wypróbować jego usługę na własnej skórze i dopiero potem – jeśli będą dobre efekty – polecę ją Klientom i Czytelnikom.
  • Jeśli będę zadowolony, polecę go bezpłatnie, a raczej w ramach owego barteru. Oczywiście barter ten jest o wiele korzystniejszy dla Jakuba niż dla mnie, ponieważ ja dostałem usługę o wartości około 300zł, a on dostanie promocję na moim blogu i mailing do około 30.000 moich Klientów i Czytelników. Zwróć jednak uwagę, że Jakub też podjął pewne ryzyko, za które go cenię. Przecież mogłem nie być zadowolony z efektów. Wtedy stracił by czas, a nic by nie zyskał. Nawet wręcz przeciwnie: zraziłbym się do jego usług i pewnie nieraz je komuś odradził. Jednak był tak pewien jakości swojej usługi, że nie wahał się. Cóż, obym miał przyjemność częściej pracować z tak rzetelnymi Partnerami biznesowymi.

Wróćmy do wcześniej postawionego pytania: zlecać czy robić samemu? Odpowiedź jest teraz prosta: zlecać. A dlaczego? Bo oszczędzisz czas i pieniądze. Spróbuj policzyć sobie, ile czasu zajmuje założenie i uzupełnienie jednego profilu (a potem jeszcze podlinkowanie). Potem pomnóż to np. przez 100. A teraz sprawdź, ile kosztuje pakiet 100 profili u Jakuba: http://recznelinki.seosklep24.pl/. Rachunek jest prosty.

Polecam Ci zapisać się na newsletter Jakuba – dowiesz się jako jeden z pierwszych, gdy wejdzie jakaś nowa oferta lub promocja: http://recznelinki.seosklep24.pl/superoferta

Mam nadzieję, że ten dość obszerny artykuł rozjaśnił Ci temat tzw. profili i pozwoli Ci podjąć optymalne decyzje w tej kwestii. Jeśli chcesz o coś dopytać lub coś dopowiedzieć, zapraszam do komentowania. A jeśli uważasz ten wpis za wartościowy, kliknij „like”.

Paweł Krzyworączka i jego blog o SEO

68 komentarzy

  1. Bez nowoczesnej, mobilnej, dobrze zoptymalizowanej strony nie zajdziemy daleko. Nie zapominajmy o content marketingu.

    Odpisz
  2. Nie polecam zero efektów wtopiłem naprawdę dużo kasy w pozycjonowanie Jakuba!

    Odpisz
  3. Czy jak komentuję jakiegoś fora powiedzmy PR2 (taki lichy) poprzez usługę DISCUS to za każdym razem wzmacniam swój profil jaki mam założony na DISCUS?
    Czyli im więcej komentarzy tym lepiej?
    I drugie pytanie czy jak komentuję np. z Twojego fora, który nie jest związany tematycznie to tez odnoszę korzyść czy lepiej tylko z tematycznych?
    Pozdrawiam

    Odpisz
  4. Dobry artykuł. Osobiście też zlecam innym zakładanie profili – ale bazę przygotowuje sam. Przeliczając czas, w którym można zarobić i pieniądze wydane na usługę korzystniej wychodzi wynajęcie kogoś.

    Odpisz
  5. Czy podlinkowanie profili można ograniczyć do linków z kilku mocnych zagranicznych serwisów społecznościowych?

    Odpisz
  6. Heh, tak sobie myśle jak to możliwe np. założyć 100 profili społecznościowych i na każdy co raz wchodzić i coś wrzucać, po to aby nie skasowali nam profilu 🙂
    No nic idę zakładać 🙂

    Odpisz
  7. Świetny artykuł. Na jednym z twoich szkoleń wspominałeś Pawle o profilach, ale ten wpis jeszcze bardziej uwypuklił temat. Myślę, że udzielanie się na tak wielu profilach nie tylko poprawi pozycję strony, ale również będzie stanowiło świetną reklamę firmy/strony i spowoduje wiele wejść społeczności tych serwisów.

    Dzięki za artykuł.

    Pozdrawiam Eryk.

    Odpisz
  8. Bardzo dziękuję za ten artykuł – niejedno forum czy blog o pozycjonowaniu już przejrzałam na darmo poszukując właśnie takich (konkretnych!) odpowiedzi. Dzięki Pańskiemu wpisowi nie tylko dowiedziałam się czegoś nowego o pozycjonowaniu z profili, ale też upewniłam, że metody, którymi się obecnie posługuję są (biorąc pod uwagę aktualne wytyczne załogi G) właściwe. Pozdrawiam

    Odpisz
  9. Mega obszerny artykuł, po którym czuje się jak bym przeczytał profesjonalną książkę o pozycjonowaniu. Muszę zastosować tą wiedzę w praktyce, jestem młodym blogerem, a pozycjonowanie to dla mnie jeszcze czarna magia, będę tutaj często zaglądał 😉

    Odpisz
  10. O profilach już słyszałem, ale nie spotkałem się z tak dokładnym i obszernym artykułem na ten temat. Zwykle to było kilkanaście zdań i oferta z listą profili. Mega gratulacje za tak wyczerpujący artykuł.
    Pierwszą liste profili tworzę ręcznie, widzę, że większość muszę podlinkować bo nie wszystkie się zaindeksowały, ale dzięki artykułowi, wiem już jak 🙂
    Niestety też jest problem z programem Mariusza ponieważ nie wszędzie działa on poprawnie, dlatego trzeba pomyśleć o wersji płatnej.

    Na pewno zerknę na ofertę Jakuba i zlecę profilowanie, aby porównać efekty z moim ręcznym działaniem.

    Sciskam dłoń 🙂
    Artur Wiktor

    Odpisz
  11. W celu zakładania profili wykorzystałem swoją listę haseł z KeePass, gdzie gromadziłem wszystkie strony, na których się wypowiadałem – uzbierało się ponad 100.

    Odpisz
  12. No to bardzo fajna sprawa! Szkoda że nie zamieszczasz listy linków do takich portali społecznościowych. Według mnie udzielanie się na forach tematycznych będzie czymś równie ciekawym – trzeba sprawdzić tylko czy jest „follow”

    Odpisz
  13. Nie chcę wyjść na zołzę, ale po sprawdzeniu Jakuba usługi, nie jestem do końca zadowolony.

    Powinienem napisać o tym publicznie, bo sam świadczę usługi dla klientów, więc jakaś uczciwość im się należy.

    Dla przykładu, jak zakładasz konto na jednym portalu – ludzie.gazeta.pl, to automatycznie tworzą się konta na kilku innych portalach, między innymi:
    – domosfera.pl
    – lula.pl
    – e-ogrody.pl
    – kotek.pl

    A zatem już mamy 5 kont, które są identycznie takie same, bo to jeden login do kilku portali.

    Poza tym ważna kwestia – te konta powinny być różnorodne i sformatowane, a są golutkie z linkiem.

    Nie sądzę, że jest to dobre odbierane.

    Odpisz
  14. Oczywiscie ze cena jest wartoscia wzgledna, jesli stwierdzamy ze z przegladu dotychczasowych informacji konkurencyjnych a takze z opiniodastwa jakie zostaje przez innych uzytkownikow dodane wychodzi ze to pasuje …to robimy to.. na co czekac?? rozmysliwac nad cena?? tracimy czas.. to jest wlasnie wazne ..podjecie decyzji.. a nie kalkulowanie, podejdzmy do tego z inna mentalnoscia i sposobem myslenia..

    Odpisz
  15. uhh no to jestem mądrzejszy o temat profili. A tak na serio to grzebałem w sieci od południa i nic konkretnego nie znalazłem na temat profili aż?….trafiłem tu i cieszę się bo znalazłem informacje których szukałem
    dzięki Paweł 🙂

    Odpisz
  16. Pawle, jak zwykle doskonała robota, treściwy wpis, choć minie trochę czasu zanim go przetrawię. Szczerze mówiąc spodziewałem się, że pozycjonerzy zakładają profile, ale nie w takich ilościach 🙂

    Outsourcing i zewnętrzne zlecanie to mądra rzecz, nie da się wszystkiego robić samemu – ważna kwestia byleby wyniki wpłynęły w pozytywny sposób na biznes. Ale tak zastanawiam się, że zlecanie komuś, kto np. nie zna się na rzeczy może być gorsze od niezlecania w ogóle. A w SEO jak wiesz trudno trafić na odpowiednio dobre osoby, z kolei doświadczeni fachowcy biorą takie stawki, że zlecanie pozycjonowania niektórych serwisów po prostu mija się z celem.

    wracając do tematu, bo już offtopicuję:

    Faktycznie odpowiednio założony profili zwiększa nasze postrzeganie przez innych i przez wyszukiwarki. Sam to zauważyłem, jak dodałem profil na Linked, zaktualizowałem profile na FB oraz założyłem firmowego bloga i zacząłem udzielać się na forum branżowym (geodezyjnym). Jednakże parę profili to za mało – wciąż nie daje takich efektów, jakich bym oczekiwał. Stąd Twoja propozycja jest całkiem ciekawa.

    Internet to masa różnych rzeczy, wyróżnić się jest coraz trudniej. Myślę, że w/w wskazówki mogą pomóc zanim znajdzie się odpowiednią osobę do SEO naszych projektów.

    pozdrawiam

    Odpisz
  17. Przyznam, że przez różne przygody z „fachowcami” od pozycjonowania mam opory przed zlecaniem działań pozycjonerskich na zewnątrz. Ciągły deficyt czasu jednak mnie do tego zmusza. Fajnie, więc że można u Ciebie znaleźć namiary na firmy, które przynajmniej częściowo zostały zweryfikowane co do swojej skuteczności i rzetelności.

    Odpisz
  18. Bardzo ciekawy i dokładny artykuł. Faktycznie, uwaga co do linkowania wpisów bardzo trafna. No to Pan Jakub ma naprawdę niezłą reklamę. Mam nadzieję, że ilość zleceń nie zaważy na jakości wykonania usługi.

    Odpisz
  19. W sumie napisałeś prawdę, że profile działają bardzo dobrze, ale koszt wykonania usługi jest na prawdę duży, tak więc poszukałem w sieci i znalazłem listę mocnych profili. Po dodaniu swojej strony do tych profili na prawdę efekty miałem rewelacyjne.

    Odpisz
  20. Same uzupełnione profile nic nie dają, a żeby uczęszczać na 20 forach, portalach trzeba mieć dodatkowo czas, wniosek – oprócz utworzenia profili należy je albo zaindeksować poprzez jakieś skrypty albo podlinkować. Nie zaindeksowane profile są bezużyteczne. Co do opłacalności, to nie wiem czy inwestycja 180 zł dla początkującej osoby w sieci za 100 profili jest opłacalna. Utworzenie takich profili zajmie komuś 1 dzień a 180 zł pozostanie w kieszeni. Podlinkowanie to koszt dajmy na to 30 zł czyli 150 zł może pozostać w naszej kieszeni.

    Odpisz
  21. Przeczytałem artykuł do końca. Interesujące spostrzeżenia na temat linkowania z profili.
    Fajnie gdybyś pisał więcej o pozycjonowaniu (zaglądam na Twojego bloga głównie po to), ponieważ z tego co mi wiadomo wiele się w tym obszarze zmieniło i materiały, które pojawiają się na blogach czy kursach są już nieaktualne.

    Pozdrawiam.

    Odpisz
  22. Hallo Paweł!
    Czytając Twój artykuł można dostać zawrotu głowy. Dużo tego! Niemniej bardzo interesujące. Do tej pory przeczytałem kilka poradników i muszę przyznać, że niepotrzebnie wydałem pieniądze. Od Ciebie dostałem to wszystko za darmo i muszę zweryfikować moje działania ( np: rola anchora).
    Podziękowania!

    Edward

    Odpisz
  23. Jak tak dalej pójdzie to lepszymi seowcami będą ci co nie mają zielonego pojęcia a ich jedynym zadaniem będzie „polinkuj tą stronę gdzieś czasem” 😀

    Odpisz
  24. Profile są przereklamowane.
    Polskie seo żyje katalogami i preclami. Moda na profile przyszła do nas rok temu i wydaje się wielu że to nowość, super metoda etc. Ale to nadal odkrycie na miarę kamienia łupanego, czyli metoda znana i stosowana na zachodzie od lat i jej skuteczność już dawno google ograniczyło.

    Odpisz
    • @Igor,
      1) Nikt nie reklamuje tutaj profili, jako metody na pierwsze miejsce na trudne frazy. Jasno opisałem w artykule, do czego profile się nadają i jakie dają efekty. Testy innych osób pokazują nawet, że na mało konkurencyjne frazy można profilami podbijać pozycje bez problemów.
      2) Nie napisałem, że profile to nowość. Od dawna ich sam używam. Jednak dopiero niedawno to zleciłem komuś.
      3) Jeśli uważasz, że katalogi i precle to „życie polskiego seo”, a profile to „kamień łupany”, to… najlepiej sam przemyśl, co o tych słowach można sądzić.

      Odpisz
  25. Dobry i konkretny artykuł. Chętnie skorzystam z porad i nie ukrywam, że będę tu częściej zaglądał. Najważniejsze jednak, że wiedza w pigułce i do tego po polsku. Wiele z tych rzeczy jest w necie ale o ile łatwiej się czyta w ojczystym języku. Dobrze wiedzieć,że można dodatkowo o coś zapytać a specjaliści sami podpowiedzą lub skierują do innych. Dzięki

    Odpisz
  26. Czy jest to bezpieczne dla zupełnie nowych stron? Jaki jest czas utworzenia 35 profili?

    Odpisz
    • @Łukasz Komisarek – nikt nie może zagwarantować tego, że jest to w 100% bezpieczne. Nie można przewidzieć wielkiego Google… Wielu klientów korzysta z tego typu usług dla swoich nowych stron i są zadowoleni. Nie mieli problemów z jakimiś filtrami czy tym bardziej banami. Co do realizacji to staramy się aby usługa została zrealizowana do 14 dni roboczych.

      Odpisz
  27. „Naturalność” linków.

    mozna sprawdzić w dość prosty sposób

    osoba zwykla ktora tylko zaklada profil zeby pogadac na forum, dodac wlasny filmik psa dodaje podstawowe informacje bez zadnych linkow,

    pozycjonerzy dodaja linki i profile „idealne”

    Odpisz
  28. @Bart – Różni się on oczywiście ilością linków oraz wskaźnikiem Page Rank domen na jakich zakładane będą profile. Dodatkowo w opcji promocyjnej otrzymujesz podlinkowanie linków oraz napisanie tekstu, który dodany jest tam gdzie tylko możliwe w profilach.

    Odpisz
    • Przerabiałem profile już dwa lata temu, o wielu tych rzeczach które uwzględniacie, wiedziałem już dawno. Nie chodzi o to, że się chwalę, ale teraz dochodzą nowe rzeczy i nowe triki.

      (Listy do profili sprzedawałem już rok temu).

      Skuteczność profili samych w sobie jest średnia. O ile jeszcze zakładasz udzielanie się z tych profili, to wtedy ma to sens. Jeśli profile są na portalach branżowych, to ma to podwójny sens.

      Jednak jeśli ktoś proponuje mi pińcet milionów profili z zagranicznych portali, gdzie założy to wszystko z zenno, doda jakąś mieszarkę, to ja mówię że „dziękuję”.

      Jeśli ktoś robi to ręcznie z odpowiednią częstotliwością, wypełnia profil w 100%, dodatkowo jeszcze doda jakąś treść (udzieli się), to fakt – warto za to zapłacić.

      Odpisz
  29. Też już odkryłem to kiedyś na jakimś amerykańskim blogu. Czytam je czasami bo są przed nami jakieś 10 lat i tych sztuczek jak zdobyć linki mają o wiele więcej.

    Zakładałem sobie profile ręcznie, ale widzę że skoro polecasz usługę to warto z niej skorzystać

    Pozdri 🙂

    Odpisz
  30. Dzięki za informacje o tym, że trzeba linkować profile. Do tej pory po prostu je zakładałem, czekałem na efekty i dziwiłem się, że ich nie widać.

    Odpisz
  31. Hi Paweł,

    Chyba dostarczyłeś niezbity dowód na znaczenie czegoś takiego jak „Internetowa Persona”. W artykule piszesz o linkowaniu, które oczywiście jest ważne, ale same linki dają takie efekty …

    Być może się mylę, ale wygląda też na to, że Google na bazie aktywności właścicieli serwisów, odpowiada ich lepszą pozycją. Nie należy zapominać o dopasowaniu tematycznym stron, na których zakładane są te profile.

    Dodając do tego Google Authorship w wynikach wyszukiwarki widać duży nacisk na personalizacje. Któż przecież zakłada profile jak nie pojedyncze osoby ?

    Swoją drogą, ciekawe, czy docelowo każdy serwis będzie musiał pokazać jakąś twarz, czy będzie mógł znaleźć się wysoko „pod szyldem” jako serwis XYZ ?

    Ciekawe pytanie, oczywiście do Ciebie 😉

    Odpisz
    • @Mariusz,
      Pokazywanie „twarzy” zwiększa wiarygodność. Jednak nie zawsze jest to optymalne rozwiązanie i Google nie może na nas wymusić takich działań. Szczególnie większość dużych marek nie chce się promować w taki sposób.

      Odpisz
  32. Artykuł jak najbardziej trafiony. Czegoś takiego potrzebowałem na dziś dzień.

    W najbliższym czasie zacznę robić listę miejsce, gdzie mogę założyć profil i zacznę działać.

    Jeśli będzie okazja to może pochwalę się wynikami. 😉

    Paweł, powiedz mi jeszcze proszę czy Ty wykupiłeś wcześniej wspomnianą usługę u Jakuba Brożyna i otrzymałeś później listę profili, adresy stron (wraz z loginem i hasłem), gdzie założone zostały profile z linkiem do Twojej strony?

    Odpisz
    • Pozwolę sobie odpowiedzieć za Pawła. Tobiaszu Paweł otrzymał w raporcie wszelkie dane, które potrzebne są do logowania i edycji profilów oraz skrzynki mailowej.

      Odpisz
    • @Tobiasz,
      Tak, po wykonaniu usługi dostajesz raport z adresami URL, loginami, hasłami i mailami.

      Odpisz
      • Mam jeszcze jedno pytanie, które nie daje mi spokoju. Jaką wartość mają linki pozyskiwane z zakładania profili na różnych forach jeśli nie współgrają z tematyką strony, którą chciałbym promować?

        Bo przecież nie posiadają Państwo 50 stron o tematyce np. pasożytów. 😉

        Odpisz
        • @Tobiasz,
          Nie da się dokładnie określić, jaką wartość mają. Służą głównie do urozmaicania i wzmacniania profilu linków, które prowadzą do naszej strony.
          A to, że mamy linki w dużej mierze ze stron nie powiązanych tematycznie z naszą, nie ma przy profilach decydującego znaczenia (choć oczywiście lepiej by było, gdyby była zgodność tematyczna).

          Odpisz
  33. Linki z zagranicznych for mają znaczenie, czy lepiej tworzyć profile w pl ?

    Jak ma się tematyka for do tematyki pozycjonowanego serwisu, czy linki które nie mają powiązań tematycznych będą dobre dla pozycji w google ?

    Odpisz
    • Osobiście uważam, że linki z zagranicznych for oraz z polskich mają takie samo znaczenie. Z obserwacji efektów jakie widzimy wśród klientów, którzy wykupili usługę ręcznych linków śmiem twierdzić, że tematyka for internetowych nie musi być powiązana z pozycjonowanym serwisem.

      Odpisz
      • mysle ze nie maja, byle utrzymac odpowiedni stosunek stron w jezyku pl do eng 🙂

        Odpisz
      • Od kiedy linki z for zagranicznych i polskich mają takie samo znaczenie ? Coś się zmieniło w ostatnich latach o czym nie wiem ?

        Google zawsze rozpoznaje domenę (region, rozszerzenie) i język na stronie. Jeśli strona jest wielojęzyczna to musimy zachować odpowiedni balans, skąd chcemy pozyskiwać potencjalnych klientów.

        Odpisz
        • @Sebastian,
          Nie ma co się doktoryzować w tej kwestii. Trzeba zachować umiar i proporcje, jak napisałeś. Natomiast warto mieć część linków z innych lokalizacji (krajów) i języków, by wzmocnić i urozmaicić profil linków. Profile właśnie w tym temacie mogą robić dobrą robotę.

          Odpisz
  34. Ciekaw jestem jak miałeś uzupełnione profile – z opisem, zdjęciem, itd, znaczy na maksa, czy tylko link?
    Jakiś czas temu tez zamawiałem 300 profili i dostałem tylko link, resztę musiałem uzupełniać we własnym zakresie.

    Odpisz
    • Usługa została wykonana dla Pawła zgodnie z tym co jest napisane w ofercie. Został dodany opis tam gdzie to możliwe oraz dodany został link.

      Odpisz
  35. Witaj Pawle,
    Dziękuję za szczególnie cenną wiedzę jaką się podzieliłeś ze swoimi czytelnikami w tym artykule.
    Ponieważ nie lubię odkładać nic na później biorę się do pracy zgodnie z Twoimi wskazówkami.
    Co do ceny 69 zł za 35 profili to nie uważam, żeby to była wygórowana cena. Lepiej zapłacić a zaoszczędzony czas przeznaczyć na coś co przyniesie nam wymierne korzyści.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Jacek

    Odpisz
  36. Wielkie dzięki za info jak podlinkować profile bo kilka już założyłem i bardzo słabo się indeksują.

    Odpisz
    • @bartek,
      Nie ma co ukrywać, że profile ciężko się indeksują (oczywiście nie wszystkie i nie zawsze). Optymalne (choć czasochłonne) jest wspomniane przeze mnie udzielanie się w danym serwisie, co daje wręcz pewną indeksację. Choć też nie zawsze błyskawiczną, bo roboty Google muszą trafić na podstronę, gdzie się udzielaliśmy, potem przejść po linku na profil i zechcieć go wrzucić do indeksu.

      Odpisz
      • „Optymalne (choć czasochłonne) jest wspomniane przeze mnie udzielanie się w danym serwisie, co daje wręcz pewną indeksację.”
        Zawsze można jeszcze komuś zlecić. Taki wpis zajmuje od 5 do nawet 15 minut, a koszt to często 2-3zł.
        Problem może polegać jedynie na znalezieniu kogoś sensownego, kto zna się na rzeczy. Niestety, ale się pod tym podpisujemy.

        Odpisz
  37. hoh, ceny z kosmosu xD

    Chcecie profile? 400szt. założę za 200zł

    [wymoderowany adres e-mail]

    Odpisz
    • @Marek,
      Nie mam nic przeciwko zdrowej konkurencji, ale taka zagrywka jest nieco poniżej pasa – dlatego usunąłem adres e-mail z komentarza.

      Odpisz
      • Jak to? Przecież jest wolna konkurencja i wolny rynek! Typ proponuje tę samą usługę o połowę taniej, więc należy mu przyklasnąć a nie kasować kontakt do niego! Jest bardziej konkurencyjny!

        Natomiast ad rem: moim zdaniem taka usługa nie jest warta takich pieniędzy, zwłaszcza że przynosi zwyżkę zaledwie 10% i to jeszcze obarczoną ryzykiem że Wielkie G zmieni algorytmy wedle własnego widzimisię wtedy gdy będzie miało ochotę.

        Odpisz
        • @jaa,
          Jeśli chcesz, by Twój głos w dyskusji miał jakieś konkretniejsze znaczenie, to podpisuj się chociaż imieniem.

          Co ma wolny rynek do tego, że ktoś nachalnie próbuje się promować wykorzystując czyjąś pracę i okoliczności? Jeśli ma ciekawą ofertę, to niech ją wypromuje i zarabia. Strategia wchodzenia na cudze serwisy i pisania: „Ale drogo, ja robię 2 razy taniej, link/telefon/mail” nie jest czymś, co toleruję.

          U mnie było to 10% wzrostu, a u kogoś innego może być o wiele bardziej spektakularny wynik. A 10% to najczęściej bardzo dużo. Powiedzmy, że serwis przynosi mi (np. e-sklep) 5.000 zł netto na miesiąc. Zwyżka o 10% daje tylko w pierwszym miesiącu kolejne 500zł, co pokrywa z nawiązką koszt usługi. Jeśli ktoś zarabia w e-biznesie, a tutaj ruch na stronie = zarobek, to chłodna kalkulacja pokazuje, czy opłaca się taka inwestycja.

          Odpisz
        • W pełni popieram takie działanie. Na to, aby się u kokoś zareklamować trzeba sobie np. zapracować konkretnymi i rzeczowymi komentarzami. To, co ów pan tu zrobił, to nic innego jak zwykły spam. Spam nie jest mile widziany przez szanujących siebie i swoją pracę właścicieli stron. Nauczyłam się tego od Pawła i teraz sama, albo nie przepuszczam spamerów, albo usuwam co trzeba z wpisów. Zaszczytem jest móc bywać u Pawła, a spamować jest (delikatnie mówiąc) brakiem szacunku dla jego pracy i dla jego dzielenia się posiadaną wiedzą z innymi.

          Odpisz
  38. Dobra lista profili wrzuca w topy średnio zaawansowane frazy. Bardzo fajne rozwiązanie, ale trzeba się do tego przyłożyć. To nie seo blogi, gdzie automatem pododajemy. Czasem jednak usługodawca przy dodawaniu jedyne co zrobi to doda sam link w profilu, naprawdę warto postarać się o treść o mnie.

    Odpisz
  39. 35 profili za 69 uważam że to drogo, zwłaszcza, że nie podano żadnych parametrów gdzie to zostanie umieszczone.

    Odpisz
    • @Romek,
      Dla jednego drogo, dla drugiego tanio. Kwestia podejścia do czasu i pieniędzy. Jeśli ktoś ma czas bawić się samemu, nie ma sprawy. Albo jeśli ma konkurencyjną ofertę, ale tańszą (przy zachowaniu jakości usługi, za którą ja tutaj ręczę). Te 35 profili jest niejako na zachętę. Przy większych ilościach cena jednostkowa maleje.
      Jakub nie podaje adresów serwisów, na których zakładane są profile, gdyż jest to jego know-how. Oczywiście te serwisy nie są z kosmosu i lwią ich część znajdziemy na innych listach profili. Natomiast ta lista (siłą rzeczy) musi być aktualna, bo na niej na bieżąco wykonywane są usługi profilowania.

      Odpisz
      • Tak, drogo lub nie – profile będą na polskich stronach lub nie? Przy dużych pakietach obstawiam działanie automatów zakładających profile, więc tym bardziej jest drogo.
        Opcja na próbę jest warta sprawdzenia zgadzam się

        Odpisz
        • Witam.
          Mogę zagwarantować, że żaden profil nie jest zakładany automatem, ponieważ strony dobrane są tak aby żaden automat nie miał prawa wejść i założyć profilu. To są strony z zabezpieczeniami. Dlatego też efekty są widoczne po dodaniu linku i zaindeksowaniu takiego profilu.

          Odpisz
    • Konkurencja ma podobne ceny a nawet droższe. Średnio zawsze wychodzi 2 zł za link zakładny ręcznie, a tutaj w największym pakiecie nawet taniej. Jeśli ktoś chce się pozycjonować za 20 zł, to niestety ale sam powinien klepać linki.

      Odpisz
      • Ceny są wysokie – to fakt. Uważam, że ceny nie powinny być niższe, ponieważ tak jak napisałem wcześniej cała praca wykonywana jest ręcznie przez pracowników odpowiedzialnych za to w mojej firmie. Wiele agencji SEO oraz osób prywatnych przekonało się, że jednak warto zamówić takie usługi.

        Odpisz
  40. Znów dawka konkretnej wiedzy! Nic tylko wdrażać! Dzięki Pawle! Pozdrawiam serdecznie!

    Odpisz
    • @Patryk,
      Przyznać muszę, że chciałem napisać dość krótki (jak na moje standardy i zwyczaje) artykuł. Ale jak już zacząłem, to wypadało wszystko logicznie uzasadniać, zrobić pewien wywód. No i się porobił elaborat. Mam jednak nadzieję, że wiele osób z tego skorzysta i że kilka godzin mojej pracy wyjdzie nam wszystkim na zdrowie.

      Odpisz
      • Zapisałem się na listę Jakuba, jeśli zrozumiałem można dostać kilka maili z przykładowymi stronami?
        Cena zawsze dla jednych będzie niska dla drugich wysoka, kwestia tego jaki biznes prowadzimy i ile jesteśmy w stanie na to przeznaczyć. Najważniejsze są założenia projektowe i ich realizacja 🙂

        Odpisz
        • @Adrian – jeśli napiszesz do mnie maila w sprawie zaprezentowania Ci kilku przykładowych linków to chętnie Ci je zaprezentuję. Jeśli zapisałeś się na listę to na pewno otrzymałeś już maila z linkiem do oferty specjalnej.

          Odpisz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwaga: zasady rozsądnego komentowania.
1. Daruj sobie komentarze typu "Dobry wpis", "Gratulacje! link.pl" itp.
2. Komentuj tak, jakbyś chciał, aby u Ciebie komentowano.
3. Podawaj w formularzu Twój prawdziwy adres e-mail (jest bezpieczny!)
4. Link do Twojej strony WWW (w podpisie) pokaże się dopiero wtedy, gdy napiszesz 5-ty komentarz na ebiznesy.pl. Pamiętaj jednak, aby zawsze podawać ten sam adres mailowy (komentarze zliczane są właśnie po mailu).

O czym myśli kobieta. Cz. #1 serii: 3 Etapy odkrywania własnej drogi w życiu kobiety

Jest to kolejny artykuł gościnny na ebiznesy.pl. Tym razem przedstawiam Ci nową autorkę: Sabinę Cieślar. Oto jej strona: onawbiznesie.pl. Sabina podzieli się z Tobą swoimi przemyśleniami odnośnie odkrywania własnej drogi życiowej. Choć artykuł skierowany jest głównie do kobiet, to najpewniej mężczyźni też znajdą coś dla siebie. Polecam lekturę, Paweł Krzyworączka "O czym myślą kobiety" to […]

Zamknij